W katowickim Zakładzie Medycyny Sądowej, zakończono już oględziny ciała półrocznej Magdy z Sosnowca.
Wstępne wyniki sekcji zwłok nie podważyły zeznań matki Magdy z Sosnowca - poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.
Patolodzy ustalili, że przyczyną śmierci dziecka był tępy uraz głowy. Z zeznań matki dziecka wynika, że dziewczynka wypadła jej z rąk i zmarła po uderzeniu w głowę. Według prokuratorów jest to prawdopodobna wersja wydarzeń.
Śledczy podkreślają jednak, że do przedstawienia ostatecznej i wiążącej opinii konieczne jest rozpoznanie sprawy przez biegłych. Opinia biegłych na piśmie powinna wpłynąć w najbliższych dniach.
Ciało dziewczynki znaleziono w nocy z piątku na sobotę, w ruinach budynku kolejowego przy parku Żeromskiego w Sosnowcu. Miejsce ukrycia zwłok wskazała matka. Matka dziewczynki zeznała, że zginęło ono w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Mała Magda miała się wyślizgnąć z kocyka i uderzyć głową w wysoki próg w mieszkaniu.
Katowicki sąd aresztował na dwa miesiące matkę półrocznej Magdy. Decyzję uzasadnił obawą, że Katarzyna W. może mataczyć. Prokuratura postawiła matce dziewczynki zarzut nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Kobiecie grozi do 5 lat więzienia.
iar, bup
Patolodzy ustalili, że przyczyną śmierci dziecka był tępy uraz głowy. Z zeznań matki dziecka wynika, że dziewczynka wypadła jej z rąk i zmarła po uderzeniu w głowę. Według prokuratorów jest to prawdopodobna wersja wydarzeń.
Śledczy podkreślają jednak, że do przedstawienia ostatecznej i wiążącej opinii konieczne jest rozpoznanie sprawy przez biegłych. Opinia biegłych na piśmie powinna wpłynąć w najbliższych dniach.
Ciało dziewczynki znaleziono w nocy z piątku na sobotę, w ruinach budynku kolejowego przy parku Żeromskiego w Sosnowcu. Miejsce ukrycia zwłok wskazała matka. Matka dziewczynki zeznała, że zginęło ono w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Mała Magda miała się wyślizgnąć z kocyka i uderzyć głową w wysoki próg w mieszkaniu.
Katowicki sąd aresztował na dwa miesiące matkę półrocznej Magdy. Decyzję uzasadnił obawą, że Katarzyna W. może mataczyć. Prokuratura postawiła matce dziewczynki zarzut nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Kobiecie grozi do 5 lat więzienia.
iar, bup



Komentarze
4
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
ZOMOWIEC #546730 | 78.131.*.* 06-02-2012 19:29
Pewnie byli najebani,dziecko ich wkurwiało bo płakało to dostała czymś tępym i do lasu
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
radick #546698 | 83.11.*.* 06-02-2012 19:13
kto nie wzywa karetki do wypadku? najebany :(
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
pokaż odpowiedzi (1)
ati #546521 | 83.25.*.* 06-02-2012 17:09
Zgadzam sie z ta wypowiedzia.To jest totalne klamstwo,ze to byl wypadek.Dziwne z tak malej wysokosci dziecko spadlo i umarlo.Paranoja.Jaka normalna matka przy takim wypadku nie wezwala by pogotowia .A co najwazniejsze jak mozna wyprowadzic w taki mroz dziecko i zostawic go na mrozie tak wielkim.Jak ona mogla spokojnie polozyc sie spac.To bestia nie matka.
Ocena komentarza: warty uwagi (2) !
odpowiedz na ten komentarz
reno14 #546461 | 83.9.*.* 06-02-2012 16:09
Ja miałam przy sobie :3miesięczną córeczkę w wózku i niep.synka na roweryku 3-kołowym.Gdy synka popychałam wózek zaczął sam jechać w...powietrzu złapałam Dziecko,które ma 26-lat obecnie.Więc nie wierzę w ...kto przy zdrowych zmysłach ... mógł by wynieść z domu dziecko,na taki mróz ...nie wezwać pomocy.
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz