Reklama

Podejrzane kontakty Żurka. Telefon od ruskiego szpiega?

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym Waldemar Żurek chwali się kontaktami z „hiszpańskim dziennikarzem”. W związku z wypowiedzią jakiej udzielił obecny minister sprawiedliwości w studio Radia "TokFM" pojawiły się spekulacje, że rozmówcą Żurka mógł być rosyjski szpieg Gonzalez-Rubcow.

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym Waldemar Żurek chwali się kontaktami z „hiszpańskim dziennikarzem”.  W związku z wypowiedzią jakiej udzielił obecny minister sprawiedliwości w studio Radia "TokFM" pojawiły się spekulacje, że rozmówcą Żurka mógł być rosyjski szpieg Gonzalez-Rubcow. "Dobrze by było, gdyby minister sprawiedliwości rozwiał wątpliwości w tej sprawie" - postuluje internauta.

"Gruba rzecz"

"Agent Putina, Rubcow, pozujący przez lata na "dziennikarza hiszpańskiego" walczył z antyruskim rządem PiS. Wypowiedź Żurka z 2016, gdy mówi o "HISZPAŃSKIM DZIENNIKARZU", to gruba rzecz" - czytamy we wpisie na platformie X. 

Reklama

"Gonzalez-Rubcow 29 czerwca 2016 ogłaszał, że jedzie do Polski w lipcu i szuka kontaktów. 30 sierpnia 2016 roku opublikował w piśmie „Gara” artykuł, oczywiście o tym, jak to faszystowski rząd PiS gnębi sędziów, media, itd. W 2016 roku Żurek chwalił się, że odpowiadał na pytania hiszpańskiego dziennikarza. Hmm" - dowiadujemy się z mediów społecznościowych.

Inny z internautów, znany jako Jack Strong, alarmuje, że "w telefonie rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa znajdował się kontakt do obecnego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, a także korespondencja prowadzona za pośrednictwem komunikatorów".

Reklama

"Czy pan minister Żurek kontaktował się z Pablo Gonzalesem czyli Pawłem Rubcowem, rosyjskim szpiegiem GRU, który został przekazany do Rosji w ramach międzynarodowej wymiany szpiegów, w którą był także zaangażowany rząd Tuska?" - pyta Dorota Kania, dziennikarka i publicystka. 

Agent GRU

Według Stanisława Żaryna, byłego rzecznika prasowego ministra-koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, "w świetle ustaleń polskiego ABW Rubcow był cennym agentem GRU (najagresywniejszej służby rosyjskiej odpowiedzialnej za wojnę asymetryczną przeciwko NATO), prowadzącym zarówno działania operacyjne jak i operacje dezinformacyjne. Ten człowiek infiltrował obiekty wojskowe na Ukrainie, prowadził działalność operacyjną w środowisku rosyjskich opozycjonistów, opisywał i identyfikował obiekty infrastruktury krytycznej w Polsce, prowadził rozpoznanie osobowe ludzi, którzy interesowali Kreml, prowadził także działalność informacyjną przeciwko Polsce i Zachodowi. Działalność Rubcowa była elementem działań Rosji przygotowujących atak na Ukraine i elementem wojny hybrydowej przeciwko Zachodowi".

Reklama

"Działalność Rubcowa w świetle ustaleń ABW jest szalenie groźna, należy go traktować jako ważnego agenta GRU. Dzięki swojej legendzie - karierze „dziennikarskiej” i obywatelstwie Hiszpanii - miał możliwości operacyjne znacznie większe niż tradycyjni szpiedzy" - opisywał Żaryn. 

Putin przywitał Rubcowa

W ubiegłym roku rząd Polski uczestniczył, w największej od czasów zimnej wojny, wymianie więźniów między Rosją a Zachodem. Wśród uwolnionych 26 więźniów, na lotnisku w Ankarze znalazł się także rosyjsko-hiszpański obywatel Paweł Rubcow, znany również jako Pablo Gonzalez, osadzony wcześniej w Zakładzie w Radomiu.

Reklama

"Associated Press" informowała, że na płycie moskiewskiego lotniska Wnukowo z powracającymi byłymi rosyjskimi więźniami spotkał się osobiście Władimir Putin. Kremlowski tyran każdego z nich uściskał i wygłosił krótkie przemówienie powitalne.

"Wszyscy zostaniecie nominowani do nagród państwowych. Zobaczymy się ponownie i porozmawiamy o waszej przyszłości. Teraz chcę wam pogratulować powrotu do ojczyzny” - mówił Putin. 

X, red

 

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/11/2025 09:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama