36-letni górnik zmarł w następstwie poniedziałkowego wstrząsu w kopalni Marcel w Radlinie - poinformował Bartosz Kępa, p.o. prezesa Polskiej Grupy Górniczej, do której należy zakład. 11 kolejnych pracowników trafiło do szpitali, wśród nich czterech z ciężkimi obrażeniami.
Wstrząs wystąpił o godz. 3.06. 800 metrów pod ziemią - w ścianie C4A w pokładzie 505 w ruchu Marcel, będącym częścią kopalni zespolonej ROW. Wstrząs miał energię 6 x 10 do 7 dżula, co odpowiada magnitudzie 3,15. W zagrożonym rejonie przebywało 29 osób. Po wstrząsie rozpoczęto wycofywanie załogi.