Resort rolnictwa: w Polsce nie ma pryszczycy
2025-04-02 11:50:16(ost. akt: 2025-04-02 11:53:29)
Wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski zapewnił, że w Polsce nie ma pryszczycy. Dodał, że najważniejszym działaniem prewencyjnym jest m.in. kontrola na granicach, w tym dezynfekcja samochodów.
Na antenie RMF 24 Krajewski mówił, że walka z pryszczycą jest trudna. "Robimy wszystko, aby pryszczyca nie trafiła z tych krajów, w których mamy stwierdzone ogniska".
Zapewnił, że "pryszczy w Polsce na chwilę obecną nie ma".
Wiceszef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że "najważniejszym działaniem jest kontrola na granicach, dezynfekcja samochodów, które przejeżdżają". Jak mówił, zwierzęta ze stref zapowietrzonych, zagrożonych nie mogą trafiać do krajów sąsiednich. "Ale też musimy przeciwdziałać nielegalnym przewozom takich zwierząt" – powiedział. Podkreślił, że "wszystkie zwierzęta, które wjechały do Polski, są kontrolowane przez nasze służby weterynaryjne, to wynika z przepisów".
Krajewski odniósł się także do afrykańskiego pomoru świń (ASF) i walki tą chorobą. Ocenił, że przez 11 lat, od kiedy ta choroba w Polsce występuje, "walka z ASF faktycznie nie jest skuteczna".
Pryszczyca w Niemczech
Na początku stycznia tego roku niemieckie służby weterynaryjne poinformowały o stwierdzeniu pierwszego od 37 lat przypadku pryszczycy. Gospodarstwo, w którym wystąpiła choroba, znajdowało się w odległości ok. 70 km od granicy z Polską. 19 lutego Niemieckie służby informowały o zbadaniu 7 tys. próbek pod kątem pryszczycy i niestwierdzeniu kolejnych przypadków choroby. w Niemczech zdjęto już obostrzenia, zlikwidowano obszary zapowietrzony i zagrożony, została tylko - zgodnie z decyzją KE - strefa buforowa do 11 kwietnia br.
W ubiegłym tygodniu w środę polska Inspekcja Weterynaryjna poinformowała, że potwierdzono drugie ognisko pryszczycy na Węgrzech w pobliżu styku granic austriackiej, czeskiej i słowackiej. Dzień wcześniej o wystąpieniu czwartego ogniska pryszczycy informowała Słowacja. W związku z pryszczycą słowacki rząd wprowadził stan nadzwyczajny w całym kraju.
W niedzielę polski minister rolnictwa ocenił, że zagrożenie pryszczycą jest poważne. Dodał, że wirus przemieszcza się łatwo i na różne sposoby.
Zakaz importu ze Słowacji
21 marca minister rolnictwa podpisał rozporządzenie i zadecydował o zamknięciu terytorium Polski na przywóz wybranych towarów ze Słowacji w związku z ogniskami pryszczycy w tym kraju. Rozporządzenie ma obowiązywać do momentu przyjęcia odpowiednich rozwiązań przez Komisję Europejską. Na przejściach granicznych kontrole transportów zwierząt i produktów prowadzi Inspekcja Weterynaryjna wraz z policją, Krajową Administracją Skarbową i Inspekcją Transportu Drogowego.
Pryszczyca jest wysoce zaraźliwą i niebezpieczną dla zwierząt chorobą wirusową. W przypadku wybuchu choroby wszystkie zwierzęta w gospodarstwach muszą zostać wybite. Choroba atakuje też zwierzęta żyjące dziko. Ostatni raz pryszczyca pojawiła się w Czechosłowacji w 1975 r., a w Polsce, która jest uznawana za kraj wolny od pryszczycy, w 1971 r.
Pryszczyca nie jest groźna dla człowieka. Ludzie mogą zarazić się nią w wyniku bezpośredniego kontaktu z chorym zwierzęciem i jego wydzielinami, a także przez spożycie niepasteryzowanych produktów pochodzących od zakażonych zwierząt.
red./PAP
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez