Kaczyński ostro o edukacji zdrowotnej. "To jest horrendum"
2025-08-29 08:30:19(ost. akt: 2025-08-29 08:42:49)
„Mówi się o seksualizacji dzieci. To jest horrendum. Jak ja bym coś takiego usłyszał kilkanaście, już nie mówiąc kilkadziesiąt lat temu, to po prostu bym uważał, że to jest jakiś głupi żart, że to ktoś po prostu ze szpitala psychiatrycznego" - powiedział o edukacji zdrowotnej, która będzie w polskich szkołach od 1 września, Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania w Olsztynie.
Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Olsztyna nie krył oburzenia tym, co będzie nauczane od 1 września podczas tzw. edukacji zdrowotnej, ideologicznego projektu lewicowego.
"Ona naprawdę wprowadza i nieuctwo, i lenistwo, a jednocześnie demoralizację, bo samo nieuctwo jest demoralizujące, lenistwo jest demoralizujące, ale do tego jeszcze dochodzi to, co jest w centrum myślenia lewicy. W centrum myślenia lewicy jest, jakby to elegancko wyrazić, myślenie o kwestiach intymnych. I oni w tych sprawach też ciągle chcą już dzieci, że tak powiem „uczyć”. Mówi się o seksualizacji dzieci. To jest horrendum. Jak ja bym coś takiego usłyszał kilkanaście, już nie mówiąc kilkadziesiąt lat temu, to po prostu bym uważał, że to jest jakiś głupi żart, że to ktoś po prostu ze szpitala psychiatrycznego. A w tej chwili to najpoważniej w świecie wprowadzają i to już przecież jest mowa o czymś, co już jest jakimś absurdem zupełnie totalnym… O tych sprawach dla dzieci od zera do czterech lat, czyli ledwie się urodził niemowlak, jeszcze w ogóle prawie nic nie wie, co jest na świecie, bo chyba nie ma na świecie takiego człowieka, który pamięta swój poród i oni już się chcą za to zabierać. Jak? Nie wiem, to trzeba ich spytać, ale to po prostu pokazuje, że rządzą w tych sprawach ludzie niezrównoważeni” - przestrzegał prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Kaczyński skomentował również, w dosadnych słowach tzw. metodologię działań Donalda Tuska, mówiąc: "Wśród tych zadań, które mamy przed sobą, jest także i to, które odnosi się do naszych przeciwników, ich taktyki i ich sposobu przekonywania. No bo to, co Tusk mówił w Pabianicach i zresztą później powtarzał wielokrotnie, że Polska jest ciągle pół na pół, to jest przecież prawda. No taki był też wynik. Przecież to nie była jakaś miażdżąca przewaga, tylko przewaga tam około 1 proc. A więc jest pół na pół, mimo że rzeczywistość jest wydaje się, zupełnie oczywista, a mimo wszystko jest pół na pół. W jaki sposób oni do tego doprowadzili? Otóż doprowadzili tym, czym rzeczywiście potrafią się po mistrzowsku posługiwać, to znaczy kłamstwem".
I dodał mocno: "W tym są naprawdę dobrzy, naprawdę niebywale wręcz dobrzy. Potrafią tworzyć kontrrzeczywistość. Rzeczywistość, która z faktami nie ma kompletnie nic wspólnego, ale jednak ludzie w to wierzą. Weźmy choćby Tuska z ostatniej Rady Gabinetowej. On przecież zapewnił naród, że wszystko jest po prostu znakomicie, że jest dużo lepiej niż za naszych czasów. A chwyty były bardzo proste. Rzeczywiście jest dobry rozwój. 3,75 proc. jak na państwo już rozwinięte, jakim jest Polska, to jest zupełnie przyzwoity wzrost. Tylko, że bardzo łatwo jest uzyskać przyzwoity, naprawdę wysoki wzrost przy pomocy bardzo wysokiego deficytu finansów publicznych, bo to jest tak, jakby po prostu ktoś powiedział: „Ja będę żył lepiej, po prostu się zapożyczę i kupię sobie to i tamto”.
dj/wpolityce.pl
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez