Katastrofa myśliwca F-16. Kiedy poznamy przyczyny?
2025-08-29 16:50:11(ost. akt: 2025-08-29 16:52:15)
Trwają prace w miejscu czwartkowej katastrofy myśliwca F-16, do której doszło w Radomiu. Zabezpieczono czarną skrzynkę, odnaleziono też ciało pilota. Według osób zaangażowanych w sprawę, ustalenie przyczyn wypadku może potrwać wiele miesięcy. Po katastrofie loty samolotów F-16 zostały ograniczone.
W czwartek po godz. 19, podczas ćwiczeń przed AirSHOW w Radomiu, rozbił się samolot F-16. Pilot, mjr Maciej „Slab” Krakowian, nie przeżył. Zaplanowany na najbliższy weekend AirSHOW został odwołany.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się w piątek na terenie 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu–Krzesinach z dowódcą i kolegami tragicznie zmarłego pilota. Zapewnił, że rodzina pilota została otoczona odpowiednią opieką. Jak dodał rodzina prosi o uszanowanie jej prywatności. Szef MON poinformował, że na miejscu katastrofy cały czas trwają czynności operacyjne.
Gen. bryg. pil. Norbert Chojnacki, dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu, któremu podlega 31. Baza Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu–Krzesinach, powiedział, że tragiczna śmierć majora Macieja „Slaba” Krakowiana „jest to trauma dla społeczności nie tylko F-16 w 2. Skrzydle, dla bazy, ale dla całej społeczności lotniczej w kraju”. - I największa tragedia dla rodziny. Zrobimy wszystko, żeby tę rodzinę wspierać, żeby pamięć o naszym Maćku została na zawsze i była przekazywana z pokolenia na pokolenie – zaznaczył Chojnacki.
Podkreślił, że zmarły pilot był profesjonalistą, który swoje doświadczenie przekazywał młodszym kolegom trafiającym do bazy. - Był dobrym kolegą, zostawiał serce w eskadrze, był twarzą F-16, sił powietrznych oraz Wojska Polskiego. Uszanujmy godność i wspierajmy rodzinę - zaapelował Chojnacki.
Rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych płk Marek Pawlak poinformował PAP, że zapadła decyzja o wstrzymaniu do odwołania wszelkich lotów z udziałem F-16. Decyzja ta nie dotyczy działań operacyjnych, a więc m.in. misji mających na celu ochronę polskiej granicy i przestrzeni powietrznej.
Płk. Pawlak, pytany przez PAP, jak długo potrwa wyjaśnianie katastrofy przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, odparł, że z doświadczeń wynika, iż na pewno będą to miesiące. Pytany w radiu TOK FM, czy są jakiekolwiek tropy, które mogłyby wskazywać na akt sabotażu, odparł: - Nie mogę się na ten temat wypowiedzieć i nie mam takich informacji.
Również rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba podkreślił konferencji prasowej w Radomiu, że na tym etapie nie ma informacji, by doszło do działania osób trzecich, „celowo ukierunkowanego na spowodowanie tej katastrofy”. Skiba poinformował, że zostało wszczęte formalnie śledztwo prowadzone w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym skutkującej śmiercią pilota. Dodał, że sprawę prowadzi 14 wojskowych prokuratorów z Warszawy i Lublina, na miejscu prace trwają na powierzchni 20 hektarów.
- W tej sprawie na tym etapie możemy stwierdzić, że została odnaleziona tzw. czarna skrzynka, czyli rejestrator lotu. Został on zabezpieczony przez przedstawicieli Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. W najbliższym czasie zamierzamy przeprowadzić specjalistyczne badania z udziałem prokuratora z Warszawy. Nie wiemy jeszcze, gdzie odbędą się te badania, najprawdopodobniej poza granicami Rzeczypospolitej - powiedział prok. Skiba. Poinformował też, że odnaleziono ciało pilota, które zostało przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie i jeszcze w piątek ma się odbyć sekcja zwłok.
Na pytanie o ustalenia Polsat News, że na lotnisku w Radomiu doszło do dwóch niebezpiecznych incydentów - samolot transportowy „Bryza” miał zostać uszkodzony podczas lądowania, a „Orlik” lądować bez podwozia rzecznik prokuratury potwierdził, że prowadzone są dwa postępowania w wydziale wojskowym Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Postępowania są w toku i są prowadzone w sprawie. Na tym etapie nie wiążemy ich z tą tragedią, do której doszło w czwartek - podkreślił.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że Karol Nawrocki jest w kontakcie z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego; szef BBN Sławomir Cenckiewicz na bieżąco przekazuje wszystkie informacje dotyczące szczegółów czwartkowej katastrofy samolotu F-16 w Radomiu.
Redaktor naczelny miesięcznika „Wojsko i technika” Andrzej Kiński ocenił w rozmowie z PAP, że na filmach widać, iż pilot wykonywał akrobacje i „wydaje się, że do ostatniej chwili kontrolował samolot, a silnik pracował na dopalaniu”. Jak zauważył, to pierwszy wypadek śmiertelny na F-16 po 19 latach ich eksploatacji w polskich Siłach Powietrznych.
Polskie Porty Lotnicze poinformowały, że radomski port lotniczy jest zamknięty do soboty, do godz. 2. Planowane na piątek rejsy do i z Radomia zostały przeniesione na Lotnisko Chopina w Warszawie - przekazał PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski.
Major Maciej „Slab” Krakowian był jednym z najbardziej utytułowanych polskich pilotów F-16, liderem Tiger Demo Team. Na co dzień służył w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach. Jako instruktor i lider zespołu F-16 Tiger Demo Team Poland reprezentował Polskie Siły Powietrzne na prestiżowych pokazach lotniczych w kraju i za granicą.
PAP/red.
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez