Izrael stara się podporządkować sobie niemal cały Bliski Wschód. To oczywiście nie może podobać się Turcji. Działania Izraela budzą również sprzeciw części społeczności międzynarodowej, zwłaszcza brutalne i haniebne zachowania wojsk Izraela w Palestynie. O pokój w Palestynie i przeciw brutalnym zachowaniom wojsk Izraela opowiedział się ostatnio również Papież Leon XIV. Czy Turcja wejdzie w bezpośredni, kinetyczny konflikt z Izraelem na terytorium Syrii — zobaczymy. Już teraz jednak sytuacja wydaje się bardzo niebezpieczna. Pamiętajmy, że Turcja jest członkiem NATO, a Izrael był dotąd wspierany przez Stany Zjednoczone.
Polityka Izraela wydaje się szaleńcza. Potencjał militarny kraju jest owszem znaczący, jednak w dłuższej perspektywie ograniczenia demograficzne skazują go na porażkę w tak rozległym konflikcie. Dodajmy, że kilka tygodni temu Izrael zaatakował przecież Iran.