Unia Europejska planuje całkowicie zrezygnować z importu rosyjskiego gazu skroplonego dopiero z początkiem 2027 roku. Do tego czasu — jak zauważa niemiecki dziennik Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung — europejskie pieniądze nadal będą zasilać rosyjski budżet, wspierając tym samym machinę wojenną Władimira Putina.
Jak pisze Konrad Schuller w komentarzu zatytułowanym „Pieniądze, krew i gaz Putina”, opublikowanym w niemieckim tygodniku Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung (FAS), decyzja Unii Europejskiej o wstrzymaniu importu rosyjskiego LNG dopiero od 1 stycznia 2027 roku to jednocześnie „dobra i zła wiadomość”.