Irańczycy wybierają prezydenta. Od ponad dwóch godzin w kraju są otwarte lokale do głosowania. W wyborach wziął już udział irański konserwatywny przywódca duchowy Ali Chamanei.
Wezwał on rodaków do uczestnictwa w głosowaniu. "Radzę wszystkim, by zagłosowali wcześnie rano" - mówił Chamanei. Komentując płynące z zagranicy krytyczne głosy, dotyczące przebiegu wyborów, przywódca duchowy oświadczył, że Irańczycy robią to, co leży w ich interesie. Niektórzy przedstawiciele władz Stanów Zjednoczonych mówili wcześniej, że nie uznają wyniku głosowania w Iranie.