Ruszyła przedwyborcza giełda nazwisk kandydatów na urząd głowy państwa. Nieoczekiwanie jeden z murowanych nominatów Prawa i Sprawiedliwości nie może być pewny namaszczenia przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Jeszcze w ubiegłym tygodniu Jarosław Kaczyński wydawał się pewny, że kandydatem PiS w nadchodzących wyborach prezydenckich będzie prezes IPN, Karol Nawrocki. Jak podaje Interia, pracowano już nad strategią jego prezentacji. Niespodziewanie jednak, w tym tygodniu Kaczyński ogłosił współpracownikom, że najbliżej nominacji jest Przemysław Czarnek. Co mogło wpłynąć na tę zmianę i czy jest ona ostateczna?