Prezydent Rosji Władimir Putin miał zadeklarować gotowość do rozmów o ewentualnej wymianie części obszarów kontrolowanych przez rosyjskie wojska w Ukrainie. Jednocześnie jasno postawił warunek: Moskwa oczekuje pełnej aneksji Donbasu. Takie informacje przekazał rosyjski dziennik Kommiersant.
Jak relacjonuje gazeta, do wypowiedzi Putina doszło 24 grudnia podczas spotkania z czołowymi rosyjskimi przedsiębiorcami. Rosyjski przywódca miał podkreślić, że Kreml pozostaje otwarty na ustępstwa, które zaproponował latem w rozmowach z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Negocjacje te miały się odbyć w Anchorage.
Jednocześnie Putin zaznaczył, że przynależność Donbasu do Rosji nie podlega negocjacjom. Według „Kommiersanta” stwierdził, że los takich miast jak Kramatorsk, Słowiańsk czy Konstantynówka „nie jest przedmiotem dyskusji”.
Rosyjskie wojska kontrolują obecnie niemal cały obwód ługański oraz znaczną część obwodu donieckiego. Najważniejsze ośrodki Donbasu pozostające pod administracją ukraińską to m.in. Kramatorsk, Słowiańsk, Konstantynówka i Drużkiwka.
Elektrownia w Zaporożu i relacje z USA
Putin miał również poruszyć temat Zaporoskiej Elektrowni Atomowej okupowanej przez Rosję od 2022 r. Według doniesień rozważany jest wariant wspólnego zarządzania obiektem przez Rosję i Stany Zjednoczone, bez udziału Ukrainy. Amerykańska strona – jak twierdzi Kreml – miała być zainteresowana m.in. wykorzystaniem energii z elektrowni oraz projektami gospodarczymi w jej sąsiedztwie.
Agencja Reuters przypomniała, że Kijów i Waszyngton nie osiągnęli porozumienia ani w sprawie części Donbasu pozostającej pod kontrolą Ukrainy, ani co do przyszłości elektrowni. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił w czwartek, że amerykańska propozycja dotycząca wspólnego zarządzania Zaporoską Elektrownią Atomową jest „niesprawiedliwa”.
Według „Kommiersanta” Putin skrytykował też Zachód, twierdząc, że Stany Zjednoczone wycofały się z części własnych propozycji po konsultacjach z europejskimi partnerami, co nazwał „oznaką słabości”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze