Według doniesień brytyjskiego dziennika "The Telegraph" opartych na danych wywiadowczych, Władimir Putin pogłębia się w paranoi – spędza większość czasu w bunkrze, zakazał otoczeniu telefonów z internetem, a jego poparcie społeczne spadło do 73 procent. Na froncie Rosja traci impet, gospodarka kurczy się, a rekrutacja nie nadąża za stratami.
Powołując się na dane wywiadowcze, "The Telegraph" pisze, że Putin coraz rzadziej spotyka się z cywilnymi urzędnikami, a większość czasu poświęca codziennym odprawom dotyczącym sytuacji na froncie – odbywającym się w bunkrze. Obawy o własne życie miały skłonić go do zakazania osobom z najbliższego otoczenia korzystania z telefonów z dostępem do internetu. Ukraina zmusiła go też do okrojenia parady wojskowej w Moskwie z okazji Dnia Zwycięstwa.
Najnowsze analizy Instytutu Studiów nad Wojną, na które powołuje się brytyjski dziennik, pokazują wyraźne osłabienie rosyjskiej ofensywy. W kwietniu Rosjanie po raz pierwszy od ukraińskiego uderzenia na Kursk w 2024 roku stracili więcej terytorium niż zdobyli – łącznie ok. 119 km². Tempo natarcia też spada: o ile w pierwszych czterech miesiącach 2025 roku wynosiło ok. 10 km² dziennie, to w analogicznym okresie tego roku wynosi już jedynie ok. 2,5 km². Analitycy szacują, że przy takim tempie zajęcie Donbasu zajęłoby Rosji ok. 30 lat.
Na froncie rosyjskim narastają też trudności komunikacyjne – po wyłączeniu Starlinków użytkowanych przez rosyjskie wojsko oraz ograniczeniu dostępu do Telegrama. Jednocześnie masowe wykorzystanie dronów przez Ukrainę powoduje duże straty i uniemożliwia koncentrowanie większych oddziałów w jednym miejscu.
Według szacunków niezależnych rosyjskich mediów do końca 2025 roku zginęło ok. 352 tys. rosyjskich żołnierzy. Tylko w pierwszym kwartale tego roku rannych lub zabitych zostało 89 tys. Jednocześnie, według ukraińskich danych, od stycznia do maja Rosja zwerbowała ok. 80 tys. nowych żołnierzy – mniej, niż w tym czasie straciła na polu walki.
Koszty wojny i spadające przychody z ropy i gazu odbiły się na rosyjskiej gospodarce. W pierwszym kwartale 2026 roku skurczyła się ona o 0,3 procent.
opr. tom na podstawie wydarzenia.interia.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze