17 października 1849 roku zmarł Fryderyk Chopin. Postanowiłam z tej okazji obejrzeć najnowszy film o naszym wybitnym kompozytorze, który od niedawna jest grany w polskich kinach. Film Michała Kwiecińskiego, ze świetną rolą Eryka Kulma - bardzo „fryderykowskiego” - kończy się na ostatnim etapie śmiertelnej choroby Chopina. Jednak w ostatniej scenie kompozytor wciąż siedzi przy swym instrumencie. Momentu śmierci ani dni tuż przed nią reżyser nie pokazuje, nie przywołuje też nekrologu, w którym Cyprian Kamil Norwid napisał w „Dzienniku Polskim”: „Rodem Warszawianin, sercem Polak, a talentem – świata Obywatel, Fryderyk Chopin, zeszedł z tego świata”. A te momenty okazują się bardzo ciekawe. Postanowiłam zatem wypełnić tę lukę.
Medyczny aspekt śmierci Fryderyka Chopina