Saperzy są wciąż potrzebni wojsku i całemu społeczeństwu - podkreślał w dniu ich święta, minister obrony. Tomasz Siemoniak przypomniał, że żołnierze ci nadal usuwają skutki drugiej wojny światowej, choć minęło od jej zakończenia wiele lat.
Minister przypominał, że żołnierze ci są zawsze na pierwszej linii, mówił o wadze ich pracy podczas klęsk żywiołowych. To właśnie żołnierze tej specjalności służą w oddziałach inżynieryjnych, które najszybciej docierają do poszkodowanych w powodziach czy innych katastrofach naturalnych.