Tragiczny wypadek na lotnisku w Lesznie. 39-letni skoczek spadochronowy zginął podczas lądowania mimo długotrwałej reanimacji.
Do zdarzenia doszło w piątek tuż po godz. 11.
Mężczyzna uczestniczył w komercyjnych skokach i lądował z wysokości około 4 tys. metrów. Jak przekazała policja, w momencie zdarzenia miał otwarty spadochron, jednak z nieznanych przyczyn uderzył o ziemię.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Reanimacja trwała około 1,5 godziny, jednak życia mężczyzny nie udało się uratować.
Zmarły był mieszkańcem powiatu wrocławskiego. Okoliczności i przyczyny wypadku będą wyjaśniane w prowadzonym postępowaniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze