We wtorek polscy piłkarze zmierzą się ze Szwecją w barażu o awans na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku. To ostatnia szansa na mundial dla drużyny Jana Urbana – a stawka nie mogła być wyższa.
Podopieczni selekcjonera Jana Urbana stoczą we wtorek (31 marca) wyjazdowy pojedynek ze Szwecją w ramach finału ścieżki barażowej B, jednej z czterech barażowych dróg o udział w mistrzostwach świata 2026. W czwartek Polska pokonała Albanię 2:1 w Warszawie, a Szwecja wygrała 3:1 na Ukrainą, co ustawiło obie drużyny na starcie decydującego meczu.
Biało-czerwoni będą musieli radzić sobie bez podstawowego bramkarza Łukasza Skorupskiego, który pauzuje z powodu kontuzji, ale w składzie ponownie pojawił się Nicola Zalewski po absencji za kartki. To drugi z rzędu finał barażowy Polski ze Szwecją – w marcu 2022 roku w Chorzowie gospodarze wygrali 2:0. Mimo to bilans wszystkich dotychczasowych spotkań z ekipą „Trzech Koron” jest dla Polski niekorzystny: 9 zwycięstw, 4 remisy i 15 porażek.
W pozostałych parach baraży europejskich zmierzą się: Bośnia i Hercegowina z Włochami, Kosowo z Turcją, a Czechy z Danią. Z kolei baraże międzykontynentalne odbędą się w Meksyku – Demokratyczna Republika Konga zagra z Jamajką w Guadalajarze, a Irak z Boliwią w Monterrey.
Zwycięzcy baraży dołączą do 12 drużyn, które wcześniej zapewniły sobie awans jako liderzy grup eliminacyjnych, w tym m.in.: Niemcy, Francja, Hiszpania, Anglia czy Holandia. Biało-czerwoni wylosowani zostali do grupy F, gdzie zmierzą się z Holandią, Japonią i Tunezją.
Mistrzostwa świata odbędą się w dniach 11 czerwca – 19 lipca, a po raz pierwszy w historii udział weźmie aż 48 drużyn, co dodatkowo podnosi rangę barażowego starcia Polski ze Szwecją.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze