Wirus Zika dotarł do Stanów Zjednoczonych. Jako pierwsi w niebezpieczeństwie znaleźli się mieszkańcy Florydy. Tamtejszy departament ds. zdrowia podejmuje intensywne działania. Inspektorzy odwiedzają mieszkańców osobiście, by poinformować ich o obecności wirusa. Zebrano także próbki moczu.
- Dzięki temu, że chodząc od drzwi do drzwi zbierano od mieszkańców próbki moczu, stwierdzono, że na tym obszarze komary roznoszą już wirusa - mówi dr Aileen Marty.