Reklama

Ziobro o Trybunale Stanu

23/11/2012 17:58

Zbigniew Ziobro uważa, że wniosek o Trybunał Stanu ma przykryć fiasko negocjacji rządu w sprawie unijnego budżetu.

Pod wnioskiem o pociągnięcie byłego ministra sprawiedliwości do odpowiedzialności konstytucyjnej podpisali się politycy PO, SLD i Ruchu Palikota. Zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień i naruszenia ustawowych norm prawa. Chodzi o nadanie Zbigniewowi Ziobrze rangi "superministra" nad innymi ministrami i służbami.

Lider Solidarnej Polski podkreślił, że w czasie, gdy był ministrem sprawiedliwości, walczył z przestępczością i korupcją. W ciągu pięciu lat wszystkie śledztwa potwierdziły jego zdaniem, że zarzuty były bezpodstawne.

Zbigniew Ziobro powiedział, że odwoływał prokuratorów i wywierał naciski, ale robił to po to, by zwykli ludzie czuli się bezpiecznie i by wszyscy byli równi wobec prawa. Zapewnił też, że jest gotów stanąć przed Trybunałem Stanu i jest pewny, że zwycięży prawda, uczciwość i zwykła przyzwoitość.

Eurposeł zauważył też, że w sensie politycznym wniosek powinien potraktować jako prezent, ponieważ wie, że przypomnienie tego, co robił, będzie dla niego wyłącznie korzystne.

Europoseł Tadeusz Cymański zaświadczył podczas konferencji prasowej w Sejmie, że Zbigniew Ziobro jako minister i prokurator generalny pracował wyjątkowo ofiarnie. Idąc do telewizji lub radia poseł dzwonił do ministra niejednokrotnie i na ogół zastawał go w gabinecie, bo pracował do późnej nocy. "Teraz spotyka go podziękowanie ze strony obecnie rządzących" - dodał Tadeusz Cymański.
Przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Ryszard Kalisz z SLD, który przewodniczył pracom komisji śledczej do zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy uważa, że Zbigniew Ziobro nie ma powodów do zadowolenia. Poseł mówił, że wniosek o Trybunał Stanu nie dotyczy przestępstw karnych, ktorymi zajmuje się prokuratura, tylko deliktów konstytucyjnych i ustawowych.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/I.Szczęsna/ab
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama