Reklama

3,5-latek odsyłany ze szpitala do szpitala zmarł na sepsę. Lekarze dostali rok więzienia w zawieszeniu

14/10/2015 08:14

Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i grzywny to wyrok, jaki usłyszało czworo z sześciu lekarzy oskarżonych po śmierci 3,5-letniego Jasia. W 2008 r. chłopiec zachorował na ospę wietrzną, po której nastąpiły powikłania. Odsyłany ze szpitala do szpitala chłopiec zmarł na sepsę.

Według sądu, wszyscy skazani lekarze popełnili błędy, które doprowadziły do pogorszenia stanu zdrowia chłopca lub źle rozpoznali stan dziecka. Sędzia podkreślała równocześnie, że żadnemu z oskarżonych nie został postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

- W świetle opinii biegłych nie można wykluczyć, że nawet przy prawidłowo prowadzonym postępowaniu leczniczym nastąpiłby zgon - argumentowała Małgorzata Derwin, sędzia Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście. Dwoje pozostałych oskarżonych zostało uniewinnionych.

Rodzina dziecka zapowiada odwołanie od wyroku. - To są kary, które dostają ludzie w tym kraju za posiadanie jointa - powiedziała matka zmarłego 3,5-latka, Anna Kęsicka, która oczekiwała odebrania oskarżonym prawa do wykonywania zawodu. - Ci ludzie, korzystając z tego, że nosili białe fartuchy, byli uprawnieni do udzielenia pomocy naszemu dziecku, potraktowali je jak paczkę i nasze dziecko nie żyje - dodała.

[ivideo]http://get.x-link.pl/69cb0d61-f40c-815f-7b1d-fb60120d66bf,b51cc7f7-7898-a80c-e2b7-af1fec6c4722,embed.html" width="1280" height="720" frameborder="0"[/ivideo]

Źródło: TVN24/x-news
 
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama