Roztrzęsiona 36-latka i jej trzyletnia córka przez tydzień tułały się po Warszawie, zanim kobieta poprosiła o pomoc w siedzibie straży miejskiej na Pradze-Północ. Zgłoszenie z sobotniego wieczoru uruchomiło interwencję służb i kontakt z miejskim systemem wsparcia. Matka i dziecko jeszcze tego samego dnia trafiły do bezpiecznego miejsca.
W sobotę 21 lutego około godziny 18.30 kobieta przyszła z dzieckiem do siedziby straży miejskiej przy ul. Jana Młota 3. Powiedziała, że jest w kryzysie bezdomności i nie ma dokąd pójść. Funkcjonariusze wprowadzili je do środka, a strażniczka podała matce gorący napój i zajęła się płaczącą, zmarzniętą oraz wyraźnie roztrzęsioną trzylatką.
Strażnicy relacjonują, że dziecko próbowano uspokoić i odciągnąć od stresu, by matka mogła zebrać myśli. W opisie interwencji padają słowa jednej z funkcjonariuszek:
„Gdy kobieta powiedziała mi, że zanim trafiła do nas, przez tydzień tułała się po Warszawie, łzy same cisnęły się do oczu”.
Dyżurny oddziału skontaktował się z koordynatorem ds. osób w kryzysie bezdomności. Sprawa trafiła do Warszawskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej, a strażnicy otrzymali potwierdzenie, że dla kobiety i jej córki są zapewnione miejsca. Matkę z dzieckiem przewieziono do ośrodka, gdzie otrzymały niezbędną pomoc.
Straż miejska przypomina, by zwłaszcza w czasie niskich temperatur reagować, gdy ktoś przebywa długo na zewnątrz lub nocuje pod gołym niebem. Zgłoszenia dotyczące osób potrzebujących wsparcia przyjmowane są pod numerem 986, a w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia należy dzwonić pod 112. Miasto informuje też o punktach pomocy dla osób w kryzysie bezdomności, które działają sezonowo i całorocznie w różnych częściach Warszawy.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze