W Pełczycach na Dolnym Śląsku doszło do groźnego zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Z dachu naczepy ciężarówki oderwała się bryła lodu, spadła na jadące za nią BMW i z dużą siłą przebiła szybę czołową. Ranni zostali kierowca i pasażerka auta, a kierowca tira odjechał z miejsca zdarzenia. Policja prowadzi czynności, by ustalić jego tożsamość.
Do zdarzenia doszło we wtorek 13 stycznia około godziny 14:50 na drodze wojewódzkiej nr 396 w miejscowości Pełczyce, w gminie Domaniów, w powiecie oławskim. Według ustaleń policjantów sytuacja rozegrała się na łuku drogi podczas wykonywania manewru wymijania. Wtedy tafla lodu spadła z naczepy ciężarówki na dach BMW, a następnie przebiła przednią szybę.
Poszkodowani to 49-letni kierowca oraz 48-letnia pasażerka. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, a decyzją medyków obie osoby zostały przewiezione do szpitala. Z przekazywanych informacji wynika, że ich stan nie zagrażał życiu, ale obrażenia określono jako poważne.
Najbardziej niepokojący element sprawy to zachowanie kierowcy tira. Po zdarzeniu odjechał, nie udzielając pomocy osobom rannym. Policja z Oławy prowadzi czynności zmierzające do ustalenia sprawcy i jego danych.
Policja przypomina, że w okresie zimowym śnieg i lód zalegające na pojazdach, zwłaszcza na naczepach, są realnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu. Wskazywane są też możliwe konsekwencje prawne: od grzywny do 3 tys. zł, przez odpowiedzialność za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa, aż po odpowiedzialność karną w razie spowodowania wypadku z poważnymi skutkami.
red.
oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze