Reklama

Cela bez światła, bez jedzenia, bez nadziei. Prawnik ujawnia, co dzieje się za murami izraelskich więzień

Przeludnione cele, głód, przemoc i system, który – zdaniem jednego z prawników – przestał pełnić funkcję ochronną. W rozmowie dla mediów Ben Marmarelli opisuje codzienność palestyńskich więźniów po 7 października 2023 roku. Jego relacja to obraz rzeczywistości, w której – jak twierdzi – „nie zostało już nic poza przetrwaniem”.

To nie jest opowieść o jednym przypadku. To – jak przekonywał Ben Marmarelli w wywiadzie dla Wojciecha Alberta Łobodzińskiego – codzienność tysięcy ludzi zamkniętych za murami izraelskich więzień.

Prawnik mówił w wywiadzie dla „Rozmów #BezUników”, że po 7 października 2023 roku sytuacja zmieniła się radykalnie. W jego relacji był to moment, w którym więźniowie zostali pozbawieni niemal wszystkiego – nie tylko wolności, ale i podstawowej godności.

Opowiadał, że strażnicy wkroczyli do cel i odebrali osadzonym rzeczy osobiste: ubrania, środki higieny, książki, zdjęcia rodzin. Jak relacjonował w wywiadzie dla tego samego portalu, nawet materace zniknęły, a kontakt z bliskimi został całkowicie odcięty.

Reklama

Najbardziej przejmujące są jednak szczegóły.

Marmarelli mówił w wywiadzie dla „Rozmów #BezUników”, że jeden z jego klientów przez ponad dwa lata miał tylko jedną parę bielizny – tę, którą miał na sobie w dniu zatrzymania. Dopiero interwencja prawna przyniosła minimalną zmianę.

W jego relacji standardowe „wyposażenie” więźnia ogranicza się do kilku elementów odzieży i jednej książki religijnej. Nic więcej.

Jeszcze bardziej poruszający jest opis warunków, w jakich przebywają osadzeni. Jak wynika z jego wypowiedzi dla tego samego wywiadu, w celach przeznaczonych dla sześciu osób przebywa nawet dwanaście. Brakuje łóżek – połowa więźniów śpi na podłodze.

Reklama

Głód jest stałym elementem tej rzeczywistości.

Prawnik mówił w wywiadzie dla Wojciecha Alberta Łobodzińskiego, że racje żywnościowe są tak małe, iż nie zaspokajają podstawowych potrzeb. Więźniowie – jak twierdził – jedzą rękami, często bez naczyń, korzystając z przypadkowych, zużytych pojemników.

Za murami – według jego relacji – przemoc ma być codziennością.

Marmarelli przekonywał w wywiadzie dla „Rozmów #BezUników”, że niemal wszyscy jego klienci noszą ślady pobić. Opisywał ich jako skrajnie wychudzonych, „jak żywe szkielety”, choć zaznaczał, że w ostatnim czasie ich stan nieznacznie się poprawił.

Reklama

Jednocześnie podkreślał, że problem nie dotyczy jednostek, lecz całego systemu.

Prawo bez wyboru

W tym kontekście pojawia się nowa ustawa dotycząca kary śmierci. Jak tłumaczył Marmarelli w wywiadzie dla tego samego portalu, sama jej obecność to nie tylko zmiana przepisów, ale także filozofii wymiaru sprawiedliwości.

Dotąd – jak wskazywał – kara śmierci istniała w prawie, ale nie była stosowana. Teraz sytuacja ma się zmienić.

Najbardziej niepokojący, w jego ocenie, jest brak możliwości wyboru.

Sędziowie – jak mówił w wywiadzie dla Wojciecha Alberta Łobodzińskiego – mają zostać pozbawieni swobody orzekania. W praktyce oznacza to, że uznanie winy w określonych sprawach automatycznie prowadzi do jednego wyroku.

Reklama

Śmierci.

Co więcej, w jednej sprawie może zostać skazanych kilka osób – nie tylko bezpośredni sprawca, ale także osoby powiązane z wydarzeniem w różny sposób.

Tysiące bez wyroku

Z danych przywoływanych przez prawnika w wywiadzie dla „Rozmów #BezUników” wynika, że w izraelskich więzieniach przebywa ponad 9,6 tys. Palestyńczyków. Większość z nich nie została skazana prawomocnym wyrokiem.

Wielu przebywa w tzw. areszcie administracyjnym – bez aktu oskarżenia, bez procesu, bez jasnego terminu zakończenia zatrzymania.

Marmarelli oceniał w wywiadzie, że system sądowniczy nie jest w stanie – lub nie chce – tego zmienić.

Reklama

Milczenie i brak reakcji

Najbardziej niepokojące w tej relacji jest jednak to, co – zdaniem prawnika – dzieje się poza murami więzień.

Jak mówił w wywiadzie dla Wojciecha Alberta Łobodzińskiego, doniesienia o przemocy nie spotykają się z realną reakcją instytucji państwowych. Opisywał sytuację, w której odpowiedzialność praktycznie nie istnieje.

Szczególnie brutalne – jak twierdził – mają być momenty transportu więźniów. To wtedy, według jego relacji, dochodzi do najcięższych pobić.

Brak perspektyw

W szerszym kontekście politycznym Marmarelli nie pozostawiał złudzeń. W wywiadzie dla „Rozmów #BezUników” sugerował, że nawet ewentualna zmiana rządu nie musi oznaczać realnej zmiany polityki.

Reklama

Jego zdaniem obecny kurs ma charakter systemowy, a nie jedynie polityczny.

„To rzeczywistość, w której ludzie walczą już nie o wolność, ale o przetrwanie” – wynika z jego relacji.

Źródło: Tygodnik Interia
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama