Śledztwo po tragedii w Wołominie weszło w nowy etap. Prokuratura potwierdziła, że sprawa jest prowadzona w kierunku podwójnego zabójstwa, a podejrzewany o dokonanie zbrodni ma być 19-letni wnuczek ofiar. Młody mężczyzna przebywa obecnie w szpitalu, a śledczy zlecili już sekcję zwłok dwóch starszych osób, których ciała znaleziono w jednym z mieszkań.
We wtorek pojawiły się pierwsze oficjalne informacje, które nadały sprawie jednoznaczny ciężar prawny. Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku podwójnego zabójstwa, a postępowanie dotyczy czynu z art. 148 paragraf 1 kodeksu karnego. To oznacza, że śledczy nie traktują już zdarzenia wyłącznie jako niewyjaśnionej rodzinnej tragedii, lecz badają je jako podejrzenie najpoważniejszego przestępstwa przeciwko życiu.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa–Praga, prok. Karolina Staros, przekazała Onetowi, że śledztwo zostało formalnie wszczęte właśnie w takim kierunku. To pierwsze tak wyraźne stanowisko organów ścigania od chwili ujawnienia sprawy.
Do ujawnienia tragedii doszło w jednym z bloków w Wołominie. Policja otrzymała zgłoszenie w poniedziałek rano. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli ciała dwóch starszych osób oraz rannego młodego mężczyznę, który został przewieziony do szpitala. Te informacje potwierdziła wcześniej policja, a teraz zostały one uzupełnione o ustalenia prokuratury.
Ofiary miały ponad 70 lat, a podejrzewanym o dokonanie zbrodni jest ich 19-letni wnuczek. Według nieoficjalnych informacji to właśnie on miał w weekend przyjechać do dziadków mieszkających przy ul. Mieszka I w Wołominie. Onetl podaje też, że młody mężczyzna miał sam zadzwonić rano pod numer alarmowy i poinformować, że potrzebna jest pomoc, bo doszło do tragedii. To jednak nadal element ustaleń medialnych, a nie pełnego komunikatu procesowego.
Jednym z najważniejszych elementów dalszego postępowania jest sekcja zwłok obu ofiar. Prokuratura zleciła jej przeprowadzenie we wtorek rano. Dopiero po zakończeniu tych czynności śledczy mają uzyskać pełniejszy obraz przyczyn śmierci seniorów oraz charakteru obrażeń ujawnionych na ich ciałach.
Jak przekazała rzeczniczka prokuratury, śledczy czekają na opinię biegłego, który ma określić charakter obrażeń. To właśnie wyniki sekcji mogą okazać się kluczowe dla dalszego toku postępowania i dla ewentualnych decyzji procesowych wobec 19-latka.
Na razie nie doszło jeszcze do przesłuchania młodego mężczyzny. Onet podał, że 19-latek przebywa w szpitalu i właśnie z tego powodu czynności z jego udziałem mogą zależeć od stanu zdrowia. Portal zaznacza, że jeszcze we wtorek może zostać przesłuchany, ale na moment publikacji artykułu nadal pozostawał pod opieką medyczną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze