Braunowi sukces chyba poprzewracał wszystko w myśleniu i chyba postanowił popełnić samobójstwo polityczne i brnie w niszczenie historii obozów koncentracyjnych i widać, że nieważny jest dla niego sukces, jaki osiągnął w wyborach na prezydenta i możliwość zbudowania partii politycznej, tylko głoszenie nieodpowiedzialnych i haniebnych opowieści, które opluwają poległe w obozach koncentracyjnych ofiary ludobójstwa w czasie Drugiej Wojny Światowej. Tym samym w sposób oczywisty wykluczył się z polityki. I obojętnie, czy jak twierdzi Jarosław Kaczyński, jest to z inspiracji obcych krajów, czy pochodzi z zaburzeń biologii, to nie ma znaczenia, bo jego miejsce jest już poza normalną polityką. Co stanie się z jego elektoratem, w większości przecież szlachetnymi i chcącymi dla Polski jak najlepiej wyborcami? Czas pokaże, ale na dzień dzisiejszy chyba zasili on frakcję Bosaka w Konfederacji, chyba że znajdzie się nowy lider na miejsce Brauna.
Europoseł Grzegorz Braun wypowiedział kolejne skandaliczne słowa podważając istnienie komór gazowych w obozach zagłady; wstyd i hańba; czas na zdecydowaną reakcję służb - oświadczył w poniedziałek wieczorem wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.