TV Republika, którą sąd chce pozbawić koncesji, sprawnie zorganizował debatę prezydencką. Duży sukces wśród widzów wskazuje, że Polacy interesują się tymi wyborami i chcą bezpośrednio usłyszeć, co mają im do zaprezentowania kandydaci. To wskazuje, że Polacy chcą maksymalnego pluralizmu medialnego, cenią tak naprawdę demokrację. Problem z tym, że co pokazała publiczna debata w Końskich, że TV państwowa nie spełnia kryterium bezstronności i obiektywizmu. Na debatę nie przyszedł Rafał Trzaskowski i Magdalena Biejat. Oceny tego zobaczymy w social mediach, ale tuż po debacie inni kandydaci wykorzystali ten fakt mówiąc, że Trzaskowski stchórzył i zadawali pytanie czy taki kandydat może być w przyszłości jako prezydent zwierzchnikiem sił zbrojnych? Zobaczymy jak zareagują wyborcy, ale nieobecność Rafała Trzaskowskiego na debacie to wielki jego błąd w kampanii, który na pewno nie pozyskał dla niego nowych wyborców.
W poniedziałkowej debacie udział wzięli: kandydat popierany przez PiS Karol Nawrocki, kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen, kandydat Trzeciej Drogi Szymon Hołownia, Adrian Zandberg z Partii Razem, Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej), Marek Jakubiak (Wolni Republikanie), a także Joanna Senyszyn, Krzysztof Stanowski, Artur Bartoszewicz oraz Marek Woch. Udziału w debacie odmówili: kandydatka Nowej Lewicy Magdalena Biejat oraz kandydat KO Rafał Trzaskowski.