Decyzja Komisji Europejskiej o pozbawieniu Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE) finansowania na sześć projektów budzi coraz większe kontrowersje. Organizacja, od niemal trzech dekad działająca na rzecz rodzin i polityk prodemograficznych, została ukarana za rzekome „naruszenia zasad równości i wartości UE”. Dla wielu obserwatorów jest to kolejny przykład, jak unijne instytucje wykorzystują kluczowe pojęcia — takie jak „równość” czy „perspektywa gender” — do eliminowania niewygodnych, bardziej konserwatywnych podmiotów.
Jak wynika ze słów prezesa FAFCE, Vincenzo Bassiego, Komisja obniżyła ocenę projektów o 30 procent, argumentując to „ograniczoną analizą dysproporcji płci” i brakiem odpowiedniego języka „gender-sensitive”. Zastrzeżenia te — nie dotyczące jakości merytorycznej projektów, lecz ich zgodności z ideologicznym standardem KE — okazały się wystarczające, by całkowicie zablokować dostęp do środków.
Trudno nie zauważyć, że ocena ta dotyczy organizacji, która w swojej nazwie ma słowo „katolicki”. I choć Komisja nie stwierdziła naruszeń prawa, to stosując uznaniowe kryteria „równowagi genderowej” faktycznie pozbawiła finansowania podmiot o bardziej tradycyjnym profilu.
Krytyka płynie już nie tylko ze strony FAFCE. Węgierska europosłanka Kinga Gál określiła działania Komisji „skandaliczną ideologiczną dyskryminacją”, wskazując, że dziś w Brukseli karze się organizacje za tradycyjne podejście do rodziny.
Podobnie ocenia sprawę były sędzia ETPC Ireneusz C. Kamiński, który zwrócił uwagę na zaskakująco arbitralny charakter argumentacji Komisji. Obniżenie oceny o 30 procent za „pominięcie perspektywy gender” wywołuje wątpliwości, czy kryteria oceny nie zostały potraktowane instrumentalnie.
Czy UE odchodzi od pluralizmu?
Od lat deklaruje się, że Unia Europejska wspiera różnorodność społeczeństwa obywatelskiego. Tymczasem coraz częściej pojawiają się głosy, że pluralizm kończy się tam, gdzie zaczyna się światopogląd niezgodny z dominującą linią ideologiczną instytucji unijnych.
FAFCE — organizacja reprezentująca tradycyjne europejskie rodziny z 21 krajów — została potraktowana nie jak partner w debacie, lecz jak ideologiczny oponent. Jeśli unijne programy finansowania staną się narzędziem filtrowania poglądów, a nie wsparciem dla obywatelskich inicjatyw, Europa może stracić jedno z fundamentów demokracji: rzeczywistą różnorodność przekonań.
Sprawa, która nie zniknie
FAFCE zapowiada dalszą walkę o swoje prawa i o równe traktowanie organizacji, które nie mieszczą się w dominującym nurcie światopoglądowym UE. Decyzja Komisji, zamiast zamknąć temat, otworzyła debatę o granicach unijnej polityki równościowej — i o tym, czy nie staje się ona narzędziem nacisku wobec organizacji o konserwatywnych korzeniach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze