Już 12 września w Brukseli odbędzie się spotkanie unijnych urzędników z przedstawicielami europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. To od niego może zależeć, jakimi samochodami będziemy jeździć w kolejnych dekadach.
Obowiązujące dziś przepisy UE zakładają, że od 2035 roku nie będzie można rejestrować nowych aut spalinowych, z wyjątkiem pojazdów zasilanych wyłącznie paliwami syntetycznymi. Początkowo producenci przyjęli te zasady z entuzjazmem – Stellantis zapowiadał nawet pełne przejście na napędy elektryczne już w 2030 r.