Reklama

European Newsroom: USA naciskają na UE ws. ceł, domagają się ustępstw w polityce cyfrowej

Relacje handlowe między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską ponownie się zaogniły, w związku z żądaniami wobec Brukseli złagodzenia regulacji cyfrowych. Wewnętrzna jedność UE jest w tej sprawie wystawiona na próbę - czytamy w analizie European Newsroom.

Relacje handlowe między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską ponownie się zaogniły, w związku z żądaniami wobec Brukseli złagodzenia regulacji cyfrowych. Wewnętrzna jedność UE jest w tej sprawie wystawiona na próbę - czytamy w analizie European Newsroom.

USA naciska 

Jak przypomniał European Newsrooom, podczas poniedziałkowego spotkania w Brukseli minister handlu USA Howard Lutnick oraz przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer zażądali od UE złagodzenia regulacji cyfrowych w zamian za obniżkę amerykańskich 50-proc. ceł na stal i aluminium. To pierwsza rozmowa obu stron na tak wysokim szczeblu od lipcowego porozumienia, które miało ustabilizować sytuację i zmniejszyć ryzyko wojny handlowej.

Reklama

Zawarte 25 lipca porozumienie między przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen a prezydentem Donaldem Trumpem przewiduje m.in. 15-procentowe stawki celne dla większości europejskich towarów oraz współpracę w zakresie bezpieczeństwa gospodarczego. UE zadeklarowała również zwiększone zakupy amerykańskich surowców energetycznych. Mimo tego wdrażanie umowy postępuje wolno - część przepisów nadal oczekuje na zatwierdzenie przez Parlament Europejski.

Obawy Brukseli 

Bruksela obawia się także potencjalnych taryf na surowce krytyczne czy turbiny wiatrowe, co mogłoby podważyć lipcowe ustalenia. UE liczyła na stopniową redukcję stawek celnych, szczególnie dla sektora metalurgicznego, który od początku negocjacji był jednym z kluczowych obszarów sporu.

Reklama

Lutnick po spotkaniu jednoznacznie powiązał obniżkę ceł z gotowością UE do ograniczenia regulacji cyfrowych. USA od lat krytykują europejskie działania wobec firm takich jak Google, Apple, Amazon czy Microsoft, uznając je za nadmiernie restrykcyjne i uderzające w amerykańskie interesy.

Administracja Trumpa szczególnie ostro zareagowała po nałożeniu na Google 2,95 mld euro kary we wrześniu br. Bruksela podkreśla jednak, że europejskie przepisy nie są wymierzone w podmioty z USA.

Komisarz ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego Marosz Szefczovicz zapewnił, że UE wypełnia swoje zobowiązania - dotychczas zakupiła ze Stanów Zjednoczonych energię o wartości 200 mld dolarów, a amerykański udział w imporcie LNG wzrósł z 45 do 60 proc. Od początku roku europejskie inwestycje w USA przekroczyły 150 mld dolarów.

Reklama

Test dla UE

European Newsroom wskazuje jednak, że wewnętrzna jedność UE jest wystawiona na próbę. Niektóre państwa jak Niemcy coraz głośniej domagają się złagodzenia unijnych regulacji cyfrowych, argumentując, że obecne ramy ograniczają rozwój sztucznej inteligencji i konkurencyjność przemysłu. Inne, w tym Francja, Włochy czy Hiszpania koncentrują się na wyłączeniach dla poszczególnych sektorów, w tym wina, oliwy czy makaronu.

Skala skutków gospodarczych różni się między państwami. Polska szacowała latem, że 15-procentowe cła przyniosą jej ok. 2 mld euro strat. Bułgaria ocenia, że łączny efekt bezpośredni i pośredni wyniesie ponad 600 mln euro, szczególnie dotykając branże powiązane z łańcuchami dostaw dla rynku amerykańskiego. Portugalia spodziewa się negatywnego wpływu na PKB rzędu 0,15 pkt proc. w 2026 r.

Reklama

Waszyngton sygnalizuje, że przed pełnym wdrożeniem lipcowego porozumienia nie zamierza rozważać dalszych wyjątków sektorowych. - Trudno rozmawiać o kolejnych kwestiach, zanim UE wdroży wszystkie elementy wspólnej deklaracji - powiedział Greer, de facto zamykając drogę do szybkich ustępstw.

 

 

 

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama