Prezydent USA Donald Trump miał zagrozić wstrzymaniem dostaw uzbrojenia dla Ukrainy, jeśli europejscy sojusznicy nie wesprą Stanów Zjednoczonych w działaniach na rzecz odblokowania Cieśniny Ormuz. Informacje te podał brytyjski dziennik Financial Times, powołując się na źródła zaznajomione z kulisami rozmów.
Według ustaleń gazety, w marcu Trump oczekiwał, że siły morskie NATO zaangażują się w operację zapewniającą swobodny przepływ przez Cieśninę Ormuz – jeden z kluczowych szlaków transportowych świata, którym przepływa około 20 proc. globalnych dostaw ropy naftowej oraz 30 proc. skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Europejscy sojusznicy odmówili jednak udziału w tej inicjatywie. W odpowiedzi amerykański prezydent miał zagrozić wstrzymaniem dostaw broni dla Ukrainy realizowanych w ramach programu PURL – mechanizmu NATO, w którym państwa europejskie finansują zakup amerykańskiego uzbrojenia dla Kijowa.
Sytuację próbował załagodzić sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Pod jego naciskiem grupa państw – w tym Francja, Niemcy i Wielka Brytania – wydała 19 marca wspólne oświadczenie. Zadeklarowano w nim gotowość do „wniesienia wkładu w odpowiednie działania mające na celu zapewnienie bezpiecznego przejścia przez Cieśninę Ormuz”.
Jedno ze źródeł „Financial Times” wskazało, że inicjatywa powstała w pośpiechu:
– To Rutte nalegał na wspólne oświadczenie, ponieważ Trump groził wycofaniem się z PURL i ogólnie z Ukrainy. Oświadczenie zostało następnie szybko sporządzone, a później dołączyły do niego inne kraje, ponieważ nie było wystarczająco dużo czasu, aby zaprosić wszystkich do jego podpisania jednocześnie.
Dziennik informuje również, że dwa dni przed publikacją oświadczenia Rutte prowadził intensywne rozmowy telefoniczne zarówno z Trumpem, jak i sekretarzem stanu USA Marco Rubio.
Według jednego z urzędników, podczas konsultacji z przedstawicielami Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, szef NATO miał stwierdzić, że Trump był „histeryczny” wobec odmowy europejskich partnerów.
W środę, 1 kwietnia, Trump wygłosił orędzie, w którym częściowo zmienił retorykę. Stwierdził, że Stany Zjednoczone nie są uzależnione od Cieśniny Ormuz, a odpowiedzialność za jej odblokowanie powinna spoczywać na krajach importujących z regionu surowce energetyczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze