Co miesiąc dostają więcej niż średnia krajowa, ale muszą się pilnować, bo wagary mogą ich słono kosztować. W stolicy mogą mieszkać za darmo, latają i jeżdżą też za free… Brzmi nieźle? Zaglądamy do poselskich portfeli i sprawdzamy, za co i na co im płacimy w 2026 roku.
Nasi posłowie mogą otrzymywać dwa podstawowe świadczenia finansowe. To uposażenie poselskie i dieta parlamentarna, które w 2026 roku wynoszą kolejno 13 872 i 4 335 zł brutto.
Często słyszy się określenia „poseł zawodowy” i „poseł niezawodowy”, ale nie funkcjonują one w przepisach prawa. Można jednak przyjąć, że posłem zawodowym jest parlamentarzysta, dla którego mandat stanowi główne lub jedyne źródło utrzymania.
Kiedy poseł nie otrzymuje uposażenia? Po pierwsze gdy równocześnie pracuje zawodowo i nie skorzystał z urlopu bezpłatnego na czas sprawowania mandatu. Po drugie, jeżeli prowadzi działalność gospodarczą. I po trzecie – jeśli pobiera emeryturę lub rentę i nie zawiesił prawa do tych świadczeń.
W powyższych sytuacjach mandat nie jest traktowany jako główne źródło utrzymania, dlatego poselska pensja nie przysługuje.
Jest jednak wyjątek dla posłów, którzy osiągnęli wiek emerytalny (60 lat w przypadku kobiet i 65 w przypadku mężczyzn). Takie osoby mogą dostawać i emeryturę, i uposażenie poselskie.
Podobna zasada dotyczy emerytowanych żołnierzy i funkcjonariuszy m.in. służb takich jak Policja, ABW, CBA, SOP – jeżeli ich emerytura nie przekracza określonego poziomu.
W praktyce oznacza to, że większość osób mających inne źródło dochodu musi wybierać między poselską pensją a dodatkowymi zarobkami, ale niektórzy emeryci mogą otrzymywać oba świadczenia jednocześnie.
Nie każdy o tym wie, ale udział w posiedzeniach Sejmu i komisjach jest dla posłów obowiązkowy. Jeśli dany poseł nie może wziąć w nich udziału, musi poinformować o tym Marszałka Sejmu lub przewodniczącego komisji i usprawiedliwić swoją nieobecność pisemnie w ciągu 7 dni.
Nieusprawiedliwiona absencja to konsekwencje finansowe. Za każdy dzień nieobecności na posiedzeniu Sejmu wynagrodzenie i dieta są obniżane o jedną trzydziestą.
Taka sama zasada obowiązuje w przypadku nieobecności na komisjach, jeśli przekroczony zostanie określony limit posiedzeń w miesiącu.
Jeszcze poważniejsze konsekwencje grożą przy częstych nieobecnościach. Jeśli poseł opuści bez usprawiedliwienia więcej niż trzy dni posiedzeń w miesiącu, za czwarty i każdy kolejny dzień jego uposażenie i dieta mogą zostać obniżone już o jedną piątą.
Kolejnym obowiązkiem posła jest prowadzenie co najmniej jednego biura poselskiego. Koszty jego utrzymania są wypłacane w formie miesięcznego ryczałtu, który w 2026 roku wynosi 25 tys. zł.
W przypadku posłów ze znacznym stopniem niepełnosprawności kwota ta może zostać zwiększona maksymalnie o połowę.
Poseł może tworzyć także filie biura, ale nie wpływa to na wysokość środków, które otrzymuje.
Jeżeli chodzi o siedzibę biura, nie może się ono znajdować w nieruchomości będącej własnością posła lub jego rodziny.
Na co poseł może przeznaczyć 25 tys. zł? Po pierwsze może pokryć wydatki bieżące dotyczące biura, czyli czynsz, opłaty i koszty obsługi księgowej. Poza tym m.in.: drobne naprawy i remonty, podróże służbowe pracowników, zakup prasy, środków bezpieczeństwa i higieny pracy.
Na co pieniędzy wydawać nie może? Na finansowanie działalności partii, organizacji społecznych, fundacji, klubów i kół, ale też działalności charytatywnej i sponsorskiej, czy prowadzenie kampanii wyborczej.
Posłowie muszą składać coroczne sprawozdania z wydatkowania środków. Niedotrzymanie terminu złożenia sprawozdania oznacza wstrzymanie wypłat ryczałtu.
Co więcej, po zakończeniu kadencji parlamentarzysta zwraca niewykorzystane środki oraz rozlicza się z wyposażenia należącego do Kancelarii Sejmu.
Posłowie pochodzący spoza Warszawy, którzy nie są zameldowani i nie posiadają mieszkania w stolicy mogą liczyć na lokum.
Zostaną zakwaterowani w Domu Poselskim, a jeżeli nie ma takiej możliwości, zamieszkać mogą w wynajętym lokalu prywatnym.
W 2026 roku koszt pobytu w Domu Poselskim wynosi 4 700 zł miesięcznie lub 157 zł za dobę hotelową. Idąc tym tropem, jeżeli poseł musi wynająć mieszkanie w Warszawie, może liczyć na wsparcie finansowe w wysokości odpowiadającej zakwaterowaniu w Domu Poselskim.
Posłowie mają również prawo do bezpłatnych przejazdów publicznym transportem zbiorowym i komunikacją miejską oraz do krajowych przelotów lotniczych.
Koszty przejazdów samochodem pokrywane są natomiast z ryczałtu na prowadzenie biura.
Posłowie korzystają z funduszu świadczeń socjalnych na zasadach podobnych jak pracownicy dużych zakładów pracy. Obejmuje to możliwość otrzymania pożyczek oraz zapomóg.
Pożyczki mogą zostać przeznaczone między innymi na zakup mieszkania lub domu, ustanowienie prawa do lokalu czy remont.
Ile może pożyczyć poseł? Okazuje się, że niewiele. Jeżeli chodzi o remont – maksymalna wysokość pożyczki wynosi 40 tys. zł. W przypadku zakupu domu lub mieszkania to kwota maksymalna wynosi 50 tys. zł.
Oprocentowanie takiej pożyczki wynosi 1 proc. od pożyczki udzielonej na okres do 12 miesięcy oraz 2 proc. od pożyczki udzielonej na okres do 24 miesięcy.
Pożyczki są zwykle spłacane z uposażenia lub diety parlamentarnej. W przypadku zakończenia kadencji niespłacona część musi zostać zwrócona natychmiast, chyba że poseł uzyska mandat na kolejną kadencję.
Parlamentarzyści mogą otrzymać także bezzwrotną zapomogę finansową. Przysługuje ona osobom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej lub dotkniętym zdarzeniem losowym, takim jak choroba czy śmierć członka rodziny.
Wysokość zapomogi wynosi około 4 tysięcy złotych i zazwyczaj może być przyznana raz w roku.
Pomińmy wszystkie dodatki – zapomnijmy o 25 tysiącach na biuro, finansowaniu wynajęcia mieszkania w Warszawie, darmowej komunikacji i przelotach. Skupmy się na podstawie – „pakiet posła”, czyli uposażenie i dieta to w sumie 18 207 zł brutto, kiedy reszta kraju operuje na kwotach znacznie niższych.
Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw to około 9 tys. brutto – czyli poseł zarabia dwa razy więcej niż statystyczny pracownik średniej firmy.
A płaca minimalna? Ta od stycznia 2026 roku wynosi zawrotne 4 806 zł brutto (około 3 600 zł na rękę) – to oznacza, że poseł otrzymuje niemal czterokrotność najniższej krajowej.
Czy warto zamienić etat na mandat? Finansowo – bez wątpienia. Choć system kar za nieobecności jest surowy, a ryczałt na biuro trzeba skrupulatnie rozliczyć, to benefitów jest sporo – stałe przelewy, tanie pożyczki, opłacone lokum w stolicy…
Niewątpliwie w 2026 roku polityka wciąż pozostaje jedną z najbardziej dochodowych „ścieżek zawodowych”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze