Przez trzy dni w Gaju niedaleko Nowego Miasta Lubawskiego harcerze uczestniczyli w rajdzie "Zielony liść", tradycyjnie organizowanym po Bożym Ciele.
- Jestem na „zielonym liściu” już trzeci raz. Jest to jeden z najbardziej wyczerpujących harcerskich rajdów. Czeka nas całodzienny oraz nocny bieg, podczas których musimy posługiwać się mapą i znać odpowiedzi na różne pytania i zagadki – mówi jedna z harcerek nowomiejskiej DH, Martyna Ochocka.