„Nie ma kryzysu migracyjnego, mamy kryzys polityczny. To znaczy dzięki populistom i presji zewnętrznych dyktatorów takich jak Putin czy Orban w mniejszej skali udało się wmówić społeczeństwom europejskim, że największe zagrożenie idzie stamtąd.(…) Popatrz na lata 30. XX w. - nikt, przyjmując, agendę faszystów, nie wygra z faszystami. Roznieca po prostu mentalne przyzwolenie na zbrodnię” - powiedziała Agnieszka Holland, znana reżyser, w dyskusji z Pawłem Kowalem, posłem KO, na temat sytuacji na granicy, na antenie TVN24. Ustawę o użyciu broni na granicy określiła jako „licencję na zabijanie”, a ataki migrantów na służby porownała do… bójek pseudokibiców na meczach.
Agnieszka Holland, reżyser filmu „Zielona Granica”, który wielu komentatorów postrzega jako uderzający w polskich żołnierzy oraz Straż Graniczną, w programie „Tak jest” na antenie TVN24 dyskutowała wczoraj z Pawłem Kowalem, posłem świeżo nawróconej na ochronę granic Koalicji Obywatelskiej, o polityce migracyjnej obecnego rządu.