Reklama

Jaja drożeją, półki pustoszeją

24/10/2017 15:51

Klienci z coraz większym niepokojem przyglądają się cenom jajek. Jeszcze bardziej zmartwieni są, gdy jaj po prostu nie ma na sklepowej półce. Po maśle i chlebie to kolejna z podwyżek, która niepokoi Polaków. Jaja to jeden z podstawowych składników naszej diety.

Janusz Piechociński napisał ostatnio w jednym z portali społecznościowych, że pierwszy raz po 1989 roku możemy mieć do czynienia z brakami jaj. I wygląda na to, że były wicepremier ma rację. W niektórych sklepach już dziś trudno doczekać się dostawy jajek, w innych ich ceny są wyższe niż dotychczas.

Powodem takich braków na sklepowych półkach, jest wzrost zainteresowania tym produktem wśród europejskich odbiorców. Po ujawnieniu, że holenderskie jajka były skażone trującym środkiem owadobójczym, wybuchła panika. Niepokój był duży, bo niebezpieczne jajka trafiły także do Belgów i Niemców. Holenderscy hodowcy nie tylko stracili swoje stada, ale i zaufanie odbiorców. Dołóżmy do tego ptasią grypę we Włoszech i znamy już przyczyny wzrostu sprzedaży polskich jaj na rynku europejskim.

Na eksporcie jaj polscy hodowcy mogą zarobić więcej niż na sprzedaży na rodzimym rynku. Jajka więc emigrują, a Polacy z niepokojem patrzą na puste półki i na rosnące ceny. Za 100 sztuk jaj trzeba zapłacić około 37,00 zł, a jeszcze kilkanaście dni temu wystarczyło 28,90.
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama