Reklama

Młodzi, zdrowi, bez nałogów. Dlaczego coraz częściej dostają udaru?

Do niedawna udar mózgu był kojarzony niemal wyłącznie z osobami w podeszłym wieku, nadciśnieniem i wieloletnimi zaniedbaniami zdrowotnymi. Tymczasem lekarze coraz częściej spotykają się z przypadkami pacjentów, którzy nie wpisują się w ten schemat. Są młodzi, wysportowani, nie palą papierosów, dbają o dietę i regularnie się badają. Mimo to trafiają do szpitala z udarem.

To przypomnienie, że choć zdrowy styl życia znacząco zmniejsza ryzyko wielu chorób, nie daje całkowitej ochrony. W przypadku udaru istnieją czynniki, na które nie mamy wpływu. Dlatego tak ważna jest nie tylko profilaktyka, ale także umiejętność rozpoznania pierwszych objawów.

Udar mózgu pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn trwałej niepełnosprawności i zgonów na świecie. Specjaliści podkreślają, że o rokowaniu często decydują pierwsze minuty od wystąpienia objawów.

Dlaczego udar zdarza się także młodym i zdrowym?

Choć największe ryzyko udaru rzeczywiście dotyczy osób starszych, choroba nie omija również ludzi przed 40., a nawet 30. rokiem życia. Coraz częściej są to osoby aktywne fizycznie, z prawidłową masą ciała i bez rozpoznanych chorób przewlekłych.

Reklama

Przyczyny udaru u młodych pacjentów często różnią się od tych występujących u seniorów. Zamiast miażdżycy czy wieloletniego nadciśnienia lekarze wskazują m.in. na wrodzone wady serca, zaburzenia krzepnięcia krwi uwarunkowane genetycznie, przebyte infekcje czy rozwarstwienie tętnicy szyjnej. Do takiego uszkodzenia naczynia może dojść na przykład po urazie sportowym, wypadku komunikacyjnym lub gwałtownym ruchu szyi.

Eksperci zwracają również uwagę, że w wyjątkowych sytuacjach ryzyko może przejściowo wzrosnąć podczas bardzo intensywnego wysiłku fizycznego lub na skutek znacznego odwodnienia. Nie oznacza to jednak, że aktywność fizyczna jest niebezpieczna – wręcz przeciwnie. Regularny ruch, zdrowa dieta i unikanie używek należą do najskuteczniejszych sposobów ograniczania ryzyka udaru. Nie są jednak w stanie wyeliminować go całkowicie, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą czynniki genetyczne lub wrodzone.

Reklama

Nie każdy udar wygląda tak samo

Udar nie jest jedną chorobą. Najczęściej dochodzi do udaru niedokrwiennego, który powstaje wskutek zablokowania dopływu krwi do części mózgu. Około co piąty przypadek stanowi udar krwotoczny, czyli wylew krwi do mózgu. Najrzadziej diagnozowany jest udar żylny.

Choć mechanizm ich powstawania jest różny, każdy z tych stanów wymaga natychmiastowej pomocy medycznej. Zwlekanie z wezwaniem pogotowia może oznaczać większe uszkodzenie mózgu, a tym samym większe ryzyko trwałej niepełnosprawności.

Dlatego lekarze podkreślają, że nawet osoby, które uważają się za zdrowe, powinny regularnie kontrolować ciśnienie tętnicze i nie lekceważyć żadnych nagłych objawów neurologicznych.

Reklama

Liczy się każda minuta. Jak rozpoznać udar?

Objawy udaru pojawiają się nagle. Może wystąpić osłabienie lub paraliż jednej strony ciała, opadnięcie kącika ust, problemy z mówieniem, zaburzenia widzenia czy utrata równowagi. W takiej sytuacji nie wolno czekać, aż dolegliwości miną. Trzeba natychmiast wezwać pogotowie ratunkowe.

Im szybciej pacjent trafi do specjalistycznego ośrodka, tym większe są szanse na skuteczne leczenie i ograniczenie trwałych następstw choroby.

Pomocna może być prosta zasada UDAR, opisywana na rządowej stronie dla pacjentów. To łatwy sposób na zapamiętanie najważniejszych sygnałów ostrzegawczych:

Reklama
  • U – utrudniona mowa,
  • D – opadnięta dłoń,
  • A – asymetria ust,
  • R – rozmazane widzenie.

Jeśli zauważysz choć jeden z tych objawów u siebie lub kogoś w swoim otoczeniu, nie próbuj samodzielnie oceniać sytuacji. Każda minuta ma znaczenie, a szybkie wezwanie pomocy może uratować życie i zmniejszyć ryzyko trwałej niepełnosprawności.

Źródło: kobieta.onet.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama