Na łódzkim odcinku autostrady A1 doszło do karambolu z udziałem siedmiu samochodów osobowych i ciężarówki. Dwie osoby zostały ranne. Zdarzenie sparaliżowało ruch w kierunku Katowic – kierowcy przez dłuższy czas mogli przejechać jedynie pasem włączeniowym, a korek rósł z minuty na minutę. Służby zwracają uwagę na bardzo trudne warunki na drogach i śliską nawierzchnię.
Do wypadku doszło tuż przed godziną 11 na 324. kilometrze A1 w województwie łódzkim. Miejsce zdarzenia to odcinek między węzłami Łódź Południe a Tuszyn. Według przekazanych informacji w jednym momencie zderzyło się siedem aut osobowych oraz jeden pojazd ciężarowy.
W wyniku karambolu poszkodowane zostały dwie osoby. Po zderzeniu zablokowane były prawy i lewy pas autostrady w kierunku Katowic. „Ruch odbywa się pasem włączeniowym” – tak opisywano sytuację na trasie wkrótce po zdarzeniu.
Skutki wypadku natychmiast odczuli kierowcy jadący na południe. Około godziny 11.30 korek miał już około 3 kilometrów. Na miejscu pracowały służby, a kierowcy musieli liczyć się z ograniczoną przepustowością i wydłużonym czasem przejazdu.
W kontekście zdarzenia podkreślano trudne warunki w regionie. Prognozy mówiły o zamarzaniu mokrej nawierzchni po opadach deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu, co sprzyja oblodzeniu. To właśnie śliska jezdnia i pogarszająca się przyczepność są w takich sytuacjach jednym z kluczowych czynników ryzyka – szczególnie na trasach szybkiego ruchu.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze