Nielubiany, obśmiewany prezes i całe PZPN przez kibiców pokazało, że w polskiej piłce będzie robić, co zechce. Tylko garstka delegatów głosowało przeciwko kandydaturze Kuleszy. I tak cud, że w tej kolesiowskiej organizacji, aż tylu znalazło się porządnych. Okazuje się, że kibicom nic do władz, które zarabiają na footballu. Tzn. mogą kupić bilety na mecze jak frajerzy, popisać na forach i tyle ich. Groteska w naszym futbolu trwa. Czy coś ją zatrzyma? Może bojkot stadionowy? Z tym, że pewnie znajdą się jacyś Janusze i Grażynki, którzy kupią bilety żeby sobie zrobić wycieczkę do stolicy i zaśpiewać "Polska nic się nie stało". No bo prawdziwy kibic patrzeć już na to nie może.
Cezary Kulesza, pełniący od czterech lat funkcję prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, został wybrany w poniedziałek na kolejną kadencję. Był jedynym kandydatem podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego Delegatów PZPN w Warszawie, wygrał zdecydowaną większością głosów.