Portal Axios opublikował szczegóły 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, negocjowanego przez USA i Rosję. Ostrych słów wobec tych założeń nie szczędził Władimir Kliczko.
Prezydent USA Donald Trump w piątek oświadczył, że dał Ukrainie czas do czwartku na to, by zgodziła się na zaproponowany przez Amerykanów plan zakończenia wojny.
Portal Axios opublikował szczegóły 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, negocjowanego przez USA i Rosję. Zgodnie z nim Kijów ma zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium.
Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że nie zdradzi Ukrainy, tak jak nie zdradził jej w lutym 2022 roku. - Teraz jest jeden z najtrudniejszych momentów naszej historii. Teraz Ukraina może stanąć przed bardzo trudnym wyborem: albo utrata godności, albo ryzyko utraty kluczowego partnera. Albo trudne 28 punktów, albo niezwykle ciężka zima — najcięższa — oraz dalsze ryzyka. Życie bez wolności, godności i sprawiedliwości. I żebyśmy wierzyli temu, kto zaatakował już dwa razy. Będą od nas oczekiwać odpowiedzi - stwierdził w przemówieniu szef państwa ukraińskiego.
Ostrych słów wobec planu pokojowego nie szczędził Władimir Kliczko, były bokserski mistrz świata wagi ciężkiej.
"To nie jest plan pokojowy. To plan kapitulacji. Carska Rosja otrzymuje ziemię za swoje zbrodnie. Ukraina otrzymuje obietnice, takie jak gwarancje bezpieczeństwa z 1994 r., spisane znikającym atramentem" - napisał na platformie X.
"Nie potrzebujemy 28 punktów. Potrzebujemy jednego: Rosjo, wracaj do domu!" - kończy Kliczko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze