Reklama

List gończy za Gruzinem poszukiwanym w związku ze śmiercią jego 5-miesięcznego syna

Poznańska prokuratura wydała list gończy za 48-letnim obywatelem Gruzji w związku ze śmiercią jego pięciomiesięcznego syna. Chłopiec trafił wcześniej do szpitala z bardzo poważnymi obrażeniami, a śledztwo obejmuje już kilka osób z jego najbliższego otoczenia.

List gończy po śmierci dziecka

Poszukiwany to Nugzari Kavtarashvili, urodzony 12 stycznia 1978 roku w Gruzji, ostatnio mieszkający w Poznaniu przy ul. Nadolnik. Prokuratura Rejonowa Poznań–Nowe Miasto wskazuje, że mężczyzna jest podejrzany o narażenie małoletniego syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz o nieudzielenie mu pomocy. Na wniosek śledczych Sąd Rejonowy Poznań–Nowe Miasto i Wilda zastosował wobec niego 10 kwietnia tymczasowy areszt poszukiwawczy, a następnie wydano list gończy. 

Dziecko miało rozległe obrażenia

Z ustaleń śledczych wynika, że 2 kwietnia matka chłopca zgłosiła się z pięciomiesięcznym dzieckiem do szpitala w Poznaniu, tłumacząc lekarzom pogorszenie jego stanu. Badania wykazały jednak złamanie kości czaszki, krwiaka podtwardówkowego oraz urazy mózgu. Według lekarzy obrażenia nie wskazywały na jednorazowy upadek, lecz na działanie osób trzecich przez co najmniej kilka dni. Chłopiec został przewieziony do Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera, gdzie zmarł 8 kwietnia. 

Reklama

Śledczy badają przebieg opieki nad niemowlęciem

Prokuratura podała, że w czasie, gdy matka wyjechała do Mołdawii na zaplanowany zabieg medyczny, dziecko pozostawało pod opieką ojca oraz dwóch znajomych, obywateli Mołdawii. Biegły medyk sądowy ocenił, że obrażenia niemowlęcia stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu realnie zagrażający jego życiu. Wstępna ocena wskazuje, że mogły powstać w wyniku intensywnego potrząsania dzieckiem, uderzenia głową o twarde przedmioty albo upuszczenia i uderzenia o podłogę. 

Zarzuty dla czterech osób

W sprawie zatrzymano i tymczasowo aresztowano matkę dziecka oraz dwóch mężczyzn, którzy mieli opiekować się chłopcem. Usłyszeli zarzuty narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieudzielenia mu pomocy. Według prokuratury nie przyznają się do winy. Ojciec dziecka również ma status podejrzanego, ale nadal się ukrywa. 

Reklama

Sekcja nie zakończyła wszystkich pytań

Przeprowadzona 9 kwietnia sekcja zwłok dziecka nie wskazała ostatecznej przyczyny śmierci. Prokuratura zapowiedziała, że pełna opinia biegłego zostanie wydana po dodatkowych badaniach histopatologicznych i analizie pełnej dokumentacji medycznej chłopca. Śledczy przypominają też, że za ukrywanie poszukiwanego lub pomoc w ucieczce grozi do pięciu lat więzienia. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama