Reklama

Makabryczny finał libacji. Sąsiad zauważył, jak wynosił ciało kolegi

To miała być kolejna alkoholowa nasiadówka, ale finał tej nocy w Orzyszu okazał się wstrząsający. W jednym z mieszkań doszło do brutalnej zbrodni, a sprawa wyszła na jaw dopiero wtedy, gdy sąsiad zauważył 31-latka wynoszącego ciało 51-letniego mężczyzny na klatkę schodową. Podejrzany usłyszał już zarzut zabójstwa połączonego z rozbojem i decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

Awantura po libacji zakończyła się śmiercią

Z ustaleń śledczych wynika, że w jednym z mieszkań w Orzyszu spotkało się kilka osób, które spożywały alkohol. Gdy w lokalu zostało już tylko dwóch mężczyzn, między 31-letnim najemcą mieszkania a jego 51-letnim znajomym doszło do kłótni. Według informacji przekazanych przez prokuraturę podejrzany miał później tłumaczyć, że pobił starszego mężczyznę, bo ten zachowywał się zbyt głośno. 

Ciało na klatce zauważył sąsiad

Sprawa nabrała dramatycznego wymiaru nad ranem, gdy jeden z sąsiadów zauważył, że 31-latek wyciąga ciało 51-latka na klatkę schodową. To właśnie ten widok doprowadził do szybkiego alarmu i interwencji służb. Jak przekazała policja, podejrzany oddalił się z miejsca zdarzenia, ale został zatrzymany niemal od razu. 

Reklama

Śledczy mówią o rozległych obrażeniach

Kluczowe ustalenia przyniosła sekcja zwłok. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie poinformowała, że 51-latek zmarł w wyniku bardzo rozległych obrażeń, skupiających się przede wszystkim na głowie i klatce piersiowej. Ciosy miały być zadawane ręką, ale śledczy zabezpieczyli także narzędzie, które mogło zostać użyte podczas ataku. Biegli mają jeszcze ostatecznie ocenić, czy właśnie ono posłużyło do zadania śmiertelnych obrażeń. 

Doszedł zarzut rozboju

Śledczy nie poprzestali na samym wątku zabójstwa. Jak wynika z medialnych ustaleń, przy 31-latku znaleziono częściowo zakrwawione pieniądze należące do ofiary. To właśnie dlatego mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa połączonego z rozbojem. Według RMF24 częściowo przyznał się do winy, ale nie przyznał się do samego zabójstwa. 

Reklama

Sąd zdecydował o areszcie

Sprawa bardzo szybko trafiła na wokandę. Sąd Rejonowy w Piszu zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 31-latka na trzy miesiące. Za zarzucany mu czyn grozi kara nie niższa niż 15 lat więzienia, a w grę może wchodzić także dożywotnie pozbawienie wolności. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama