Reklama

Marsz równości na Węgrzech zakazany. Orban zapowiada konsekwencje

27/06/2025 10:34
Węgry/ Orban: osoby idące na zakazany marsz równości muszą liczyć się z konsekwencjami prawnymi

Osoby próbujące zorganizować bądź idące na marsz równości w Budapeszcie muszą liczyć się z prawnymi konsekwencjami - oznajmił w piątek w radiu Kossuth premier Węgier Viktor Orban. W czerwcu policja zakazała organizowania tego wydarzenia, planowanego na sobotę.

"Jesteśmy dorosłymi ludźmi i sugeruje, aby każdy zdecydował, czego chce (...) Trzymajcie się reguł. W wypadku, gdy nie będą tego robić, będą musieli stawić czoła jasnym konsekwencjom prawnym" - ostrzegł Orban w swoim cotygodniowym wystąpieniu.

Premier zapowiedział, że w wypadku nielegalnego zgromadzenia, policja będzie mogła rozpędzić protest. Zarazem zaznaczył, że Węgry to cywilizowany kraj, a rolą policji jest przekonanie ludzi do stosowania się do regulacji prawnych.

W połowie marca br. parlament Węgier przyjął nowelizację ustawy o zgromadzeniach w praktyce delegalizującą parady równości. Projekt zmian złożyła rządząca partia Fidesz. Zakaz pozwala nakładać grzywny na organizatorów wydarzeń i zabrania "przedstawiania lub promowania" homoseksualizmu wśród nieletnich poniżej 18. roku życia.

Francja, Niemcy i Hiszpania znalazły się wśród ponad 20 krajów Unii Europejskiej, które w maju wezwały Budapeszt do zmiany przepisów zakazujących wydarzeń związanych z osobami LGBTQ+, wyrażając obawę, że jest to sprzeczne z podstawowymi wartościami - godnością, wolnością, równością i poszanowaniem praw człowieka - zapisanymi w traktatach UE.

Dziennik "Nepszava" poinformował w czwartek, że w marszu, mimo zakazu, weźmie udział m.in. ponad 70 europarlamentarzystów, a także przedstawiciele rządów i władz lokalnych państw UE. Unijna komisarz ds. równości Hadja Lahbib zamierza uczestniczyć w wydarzeniu, o ile będzie ono legalne - podał w piątek dziennik, powołując się na rozmowę z rzecznikiem Komisji Europejskiej.(

PAP/red.
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama