Miliony litrów wody z nieczynnej kopalni wyciekły do rzeki Animas w amerykańskim stanie Kolorado, zabarwiając ją na pomarańczowo. Za kolor wody odpowiadają m.in. żelazo i cynk, oprócz których do rzeki dostały się również hektolitry innych toksycznych substancji.
Za ekologiczną katastrofę odpowiadają pracownicy rządowej Agencji Ochrony Środowiska. Eksperci Agencji badali tereny opuszczonej kopalni złota w Durango na południu stanu. W kopalni znajdowało się dużo odpadów przemysłowych, które miały być z niej wypompowane. Przez złe zabezpieczenie terenu i użycie ciężkiego sprzętu doszło do wycieku.