Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło zapowiedź budowy nowego portu morskiego w rejonie Gdańska. Inwestycja, która ma nosić nazwę Port Haller, została ogłoszona przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego podczas konferencji prasowej w ramach trasy programowej „Czas Polski. Program Polaków”.
Nowy port ma powstać w pobliżu planowanej elektrowni jądrowej w Choczewie i stanowić uzupełnienie zespołu portów Gdynia–Gdańsk. Według zapowiedzi PiS lokalizacja ta umożliwi wykorzystanie przyszłej infrastruktury energetycznej i przyczyni się do szybszego rozwoju polskiej gospodarki morskiej.
Jarosław Kaczyński podkreślał, że projekt ma wzmocnić konkurencyjność polskich portów wobec ośrodków zagranicznych, w tym niemieckich, które w ostatnich latach zyskiwały na znaczeniu. Port Haller ma być czwartym tego typu portem w Polsce i specjalizować się w przeładunkach typu Ro-Ro.
Według zapowiedzi PiS inwestycja ma także wykorzystać rozwijające się korytarze transportowe – bałtycko-czarnomorski oraz adriatycko-bałtycki. Politycy partii przekonują, że w ciągu kilku lat nowe szlaki handlowe mogą wygenerować znaczący wzrost przepływu towarów przez Polskę.
O znaczeniu projektu mówił również poseł Kacper Płażyński, przewodniczący sejmowej komisji gospodarki morskiej. Zwracał uwagę, że nowe trasy transportowe mają być tańsze, szybsze i łatwiejsze w obsłudze niż dotychczasowe połączenia.
Były minister obrony Mariusz Błaszczak akcentował z kolei aspekt bezpieczeństwa. Jego zdaniem Port Haller mógłby pełnić rolę ważnego węzła logistycznego dla wojsk NATO. Wskazywał też, że lokalizacja w rejonie Choczewa jest korzystniejsza strategicznie niż Gdynia czy Gdańsk ze względu na większą odległość od Obwodu Królewieckiego.
Nazwa portu ma upamiętniać generała Józefa Hallera i nawiązywać do symbolicznych zaślubin Polski z morzem w 1920 roku. Politycy PiS zapowiadają, że projekt zostanie zrealizowany w przypadku powrotu partii do władzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze