Myślisz, że drobna stłuczka to drobny problem? Niestety. W nowych samochodach naprawa nawet minimalnych uszkodzeń potrafi wygenerować fakturę, która wbije w fotel. Za co zapłacisz najwięcej?
Nowoczesne samochody, nawet te popularne, nie są już tanie w naprawie. Według niemieckiego ADAC, wymiana szyby czołowej w Volkswagenie Golfie może kosztować ponad 10 tys. zł, a naprawa reflektora i przedniego zderzaka w Oplu Corsie – ponad 21 tys. zł.
To nie wyjątki – podobne kwoty dotyczą wielu modeli dostępnych w Polsce. Powód? Skomplikowana konstrukcja pojazdów i coraz bardziej zaawansowane systemy bezpieczeństwa.
Nawet drobne kolizje, które kiedyś wymagały jedynie wymiany zderzaka, dziś w ASO (autoryzowanych stacjach obsługi) oznaczają pełną wymianę modułów, reflektorów LED, szyb i konieczność kalibracji licznych czujników.
ADAC przygotował zestawienie średnich kosztów napraw popularnych samochodów po typowych, niegroźnych uszkodzeniach.
Koszt wymiany przedniej szyby w ASO w kilku popularnych modelach:
Naprawa po stłuczce czołowej:
Naprawa tylnego zderzaka (część + lakierowanie + montaż):
Rzecznik Polskiej Izby Ubezpieczeń, Artur Dziekański, podkreśla, że średni koszt szkody z OC w Polsce rośnie lawinowo.
Na koniec 2023 roku wynosił ok. 10 tys. zł, w pierwszym półroczu 2024 – ponad 11 tys. zł, a w III kwartale 2025 – przeszło 12 tys. zł.
Trend rosnących kosztów to efekt zakupów młodszych aut, bardziej zaawansowanej technologii i nowych wymogów bezpieczeństwa.
Podobne wnioski płyną z Niemiec – ADAC sprawdził, że rachunki za naprawy typowych uszkodzeń w popularnych modelach potrafią sięgać nawet 5 tys. euro.
Modułowość konstrukcji nowych aut oznacza, że przy uszkodzeniu jednej części wymienia się cały element.
Ledowe reflektory czy systemy laserowe potrafią podnieść koszty nawet kilkukrotnie w porównaniu do starszych technologii.
Do tego dochodzą czujniki asystentów jazdy, które wymagają precyzyjnej kalibracji po każdej interwencji w serwisie.
Przykład? W Volkswagenie Golfie sama kalibracja czujników na szybie kosztuje około 3,5 tys. zł – a to dopiero wierzchołek góry lodowej. Proste stłuczki coraz częściej stają się poważnym wydatkiem, który potrafi zaskoczyć niejednego kierowcę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze