Marek Papszun od samego początku jasno daje do zrozumienia, że w Legii Warszawa nie zamierza iść na kompromisy. Jego nowe zasady już wywołują emocje w szatni, a reakcja jednego z liderów zespołu wiele mówi o odbiorze zmian.
Trener, który przyszedł do stołecznego klubu z jasno określonym celem, nie ogląda się na przeszłość. Pierwsze decyzje Papszuna szybko odbiły się echem w drużynie. Nowe reguły mają zwiększyć jedność i skupienie zespołu. Jednym z wprowadzonych ograniczeń jest m.in. zmniejszenie czasu spędzanego przy telefonach komórkowych – zawodnicy mają więcej czasu poświęcać wspólnej pracy, zarówno na boisku, jak i poza nim.
Okazuje się, że zmiany spotkały się ze sporym poparciem w szatni. Bartosz Kapustka, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników Legii, otwarcie pochwalił podejście nowego szkoleniowca.
– Super! Wbrew pozorom, każdy się z tego cieszy. Zostawiamy telefony, spędzamy ze sobą więcej czasu, jest większy luz i koncentracja na pracy – przyznał pomocnik w rozmowie z Legia.net.
Kapustka podkreślił też, że nowe zasady poprawiają atmosferę i komunikację w drużynie.
– To dobra odskocznia, by być tu i teraz, na bazie treningowej, skupić się na zajęciach i naszych celach, żeby komunikacja między nami była jak najlepsza – dodał.
Pomocnik w tym sezonie rozegrał już 30 spotkań, zdobył trzy bramki i zanotował siedem asyst. Problem w tym, że Legia odpadła z Ligi Konferencji i Pucharu Polski, a w PKO BP Ekstraklasie zajmuje miejsce w strefie spadkowej. Papszun ma jasny cel – jak najszybciej odwrócić tę niekorzystną sytuację.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze