- Pociąg jest w wąwozie i jest zasypany. Osiem metrów nakładu jest na niego nasypane i czeka. Powinien mieć około 100 metrów – powiedział Piotr Koper, badacz, który twierdzi, że wraz z Andreasem Richterem znalazł pociąg pancerny z czasów II wojny światowej a trasie między Wałbrzychem a Wrocławiem.
Sprawa nabrała rozgłosu, kiedy w połowie sierpnia Piotr Koper i Andreas Richter za pośrednictwem kancelarii prawnej zgłosili swoje znalezisko do Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu, domagając się 10 procent znaleźnego.