Reklama

Pijana 60-latka mogła zabić człowieka

Tłumaczyła, że wypiła tylko dwa drinki. Musiały być bardzo mocne, bo wynik badania alkomatem zszokował zapewne samych policjantów. 60-latka z Pomorza stanowiła śmiertelne zagrożenie, na szczęście zatrzymali ją inni uczestnicy ruchu... i zaspa.

Świadkowie nie czekali. Zabrali kluczyki

Do zdarzenia doszło 15 lutego około godziny 16:00 na ul. Morskiej w Nowym Dworze Gdańskim. Według relacji świadków kobieta kierująca Hyundaiem najpierw wjechała w zaspę śniegu, a chwilę później uderzyła w znak drogowy.

Na szczęście w pobliżu byli inni kierowcy, którzy od razu nabrali podejrzeń, że 60-latka może być pod wpływem alkoholu.

Zamiast odwrócić wzrok, zareagowali. Uniemożliwili kobiecie dalszą jazdę, wyjmując kluczyki ze stacyjki, i natychmiast powiadomili Policję. To ich szybka decyzja sprawiła, że ta historia nie zakończyła się tragedią.

Reklama

„Tylko dwa drinki”. Alkomat pokazał prawdę

Na miejsce przyjechał patrol ruchu drogowego. Badanie trzeźwości 60-letniej mieszkanki powiatu nowodworskiego nie pozostawiło wątpliwości – kobieta miała w organizmie blisko 3 promile alkoholu.

W rozmowie z funkcjonariuszami tłumaczyła, że wypiła „tylko dwa drinki”. Wynik wskazuje jednak, że musiały to być wyjątkowo „konkretne” porcje.

Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy, a  kobieta trafiła do wytrzeźwienia.

Teraz stanie przed sądem

60-latka usłyszała zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Reklama

Tym razem skończyło się na zaspie i uszkodzonym znaku. Ale przy takiej ilości alkoholu to nie był „incydent” – to była tykająca bomba na drodze.

I znów trzeba to powtórzyć: wystarczył moment, by ktoś wracał tego dnia do domu… i już by do niego nie dotarł.

Źródło: Policja w Nowym Dworze Gdańskim
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama