Reklama

Planowano zamach na polskie władze. Celem m.in. prezydent!

20/11/2012 08:04

Zatrzymano mężczyznę podejrzanego o planowanie zamachu na konstytucyjne organy władzy - informuje krakowska prokuratura. Do ataku miało dojść przy użyciu materiałów wybuchowych

Postępowanie przygotowawcze wszczęte zostało w dniu 5 listopada 2012 roku i powierzone w całości Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Krakowie.
Przedstawiciele prokuratury i ABW zapowiedzieli na godz. 10 konferencję prasową.- Powiemy państwu co Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zrobiła. Sprawa ma wyjątkowy charakter, bo te zarzuty, które są postawione zatrzymanemu, jeszcze nigdy nikomu nie były przedstawione - powiedział Maciej Karczyński.

Domniemanemu niedoszłemu zamachowcowi z Krakowa grozi maksymalnie pięć lat więzienia. Według rzecznika prokuratury podstawowy zarzut to przygotowywanie się do obalenia przemocą konstytucyjnych organów RP. Mężczyzna przygotowywał zamach w Warszawie.

[h3]Aktualizacja[/h3]
Zarzut przygotowania zamachu na prezydenta dla mężczyzny zatrzymanego w Krakowie. Krakowska Prokuratura Apelacyjna ujawniła, że zatrzymany 9 listopada chciał zdetonować silną bombę, prawdopodobnie w Sejmie. W jego domu znaleziono materiały wybuchowe, zapalniki radiowe i broń. Aresztowany przyznał się do części zarzutów. Trafił na 3 miesiące do aresztu.

Mariusz Krasoń z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie mówił w trakcie konferencji w Warszawie, że podejrzany został zatrzymany 9 listopada. Przeszukano kilkadziesiąt miejsc na terenie Polski, przesłuchano świadków. Działania były prowadzone przez funkcjonariuszy ABW z Krakowa, Warszawy, Radomia, Rzeszowa, Bydgoszczy, Katowic. Odnaleziono materiały wybuchowe, urządzenia i przedmioty do konstruowania bomb, w tym detonatory. Znaleziono też kamizelki kuloodporne, snajperskie stroje maskujące, kevlarowe hełmy, polskie i zagraniczne tablice rejestracyjne, instrukcje saperskie i publikacje o tematyce pirotechnicznej.

Podejrzany próbował zorganizować większą grupę, która miała mu pomóc w realizacji planu. Rozpracowywał budynek Sejmu, przeprowadził też próbne detonacje.

7 listopada, na dwa dni przed zatrzymaniem, wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów zamachu na konstytucyjne organy RP oraz przygotowań silnego wybuchu, który mógł zagrozić życiu wielu osób. Oskarżonemu grozi 5 lat więzienia. Częściowo przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia. 11 listopada sąd zastosował wobec niego 3 miesięczny areszt tymczasowy.

Według nieoficjalnych informacji podejrzany mężczyzna jest pracownikiem Akademii Rolniczej w Krakowie. Mógł mieć stały dostęp do materiałów, które umożliwiły skonstruowanie bomby.

[h3]Służby są przygotowane na próby zamachu[/h3]
Ekspert do spraw bezpieczeństwa Piotr Niemczyk przypomniał, że po roku 1989 nie mieliśmy do czynienia z podejrzeniem próby zamachu na polskie władze. W radiowej Jedynce mówił, że nie powinna to być jednak nowość, bowiem od paru lat osoby bezpośrednio zajmujące się taką problematyką biorą pod uwagę, że Polska prędzej czy później może stać się celem zamachu. Uważa, że służby są na to przygotowane.

Łukasz Kister z Rady Naukowej Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas uważa, że wciąż mamy za mało informacji by ocenić czy rzeczywiście był to zamach czy też kryminalna próba podłożenia ładunków wybuchowych. Dodał, że nie mamy informacji o motywacji politycznych, o czym świadczy brak wiadomości na temat jego żądań. Łukasz Kister nie wyklucza też, że nikt więcej nie zostanie w tej sprawie zatrzymany, bo mężczyzna mógł po prostu naśladować Andersa Breivika.

IAR/ksem/TVP Info/zr
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama