Politycy Polski 2050 wydali oświadczenie po unieważnieniu drugiej tury wyborów przewodniczącego partii. Wskazują na poważne nieprawidłowości i nie wykluczają próby zewnętrznej ingerencji w proces wyborczy.
Przypomnijmy, że druga tura głosowania została anulowana z powodu problemów technicznych. O funkcję szefa ugrupowania ubiegają się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, oraz Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska.
Zarząd krajowy Polski 2050 podkreśla, że jako partia współodpowiedzialna za rządzenie krajem nie może lekceważyć żadnych sygnałów świadczących o możliwym naruszeniu bezpieczeństwa procedury wyborczej. – Z dużym prawdopodobieństwem doszło do próby ingerencji z zewnątrz w wewnętrzny proces partyjny – czytamy w komunikacie.
Zawiadomienie do prokuratury i wniosek do ABW
Ugrupowanie zapowiedziało złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury. Sprawą ma zająć się również Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Politycy zwracają uwagę, że w trakcie głosowania odnotowano więcej oddanych głosów niż liczba uprawnionych członków partii, co dodatkowo wzmacnia potrzebę dokładnego wyjaśnienia sprawy.
Jednocześnie podkreślono, że nie ma zastrzeżeń do pracy Krajowej Komisji Wyborczej, która – jak zaznaczono – zadziałała „w sposób modelowy”.
Decyzja 16 stycznia
Lider ugrupowania Szymon Hołownia zwołał Radę Krajową na 16 stycznia 2026 roku. To ona zdecyduje, w jaki sposób dalej będzie prowadzony proces wyboru przewodniczącego.
Polska 2050 zapewnia, że pozostaje wierna zasadom transparentności, odpowiedzialności i ochrony standardów demokratycznych. – Kampania wyborcza obudziła w naszym ugrupowaniu ogromną energię. Zrobimy wszystko, aby wykorzystać ją do odbudowy zaufania wyborców i wzmocnienia naszej pozycji na scenie politycznej – podkreślono.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze