Po październikowym odbiciu sprzedaży detalicznej polska gospodarka łapie oddech, choć dynamika konsumpcji nadal pozostawia wiele do życzenia. GUS podaje, że wzrost wyniósł 1,3 proc. rok do roku w cenach stałych, ale eksperci ostrzegają, że to tylko chwilowe uspokojenie po wrześniowym załamaniu. Czy konsumpcja gospodarstw domowych wystarczy, by napędzić polski PKB w obliczu słabego eksportu i opóźnionych inwestycji?
Rynek oczekiwał niewielkiego odbicia sprzedaży detalicznej w październiku 2024 roku, licząc na wzrost na poziomie 0,7 proc. rok do roku. Dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny pokazały jednak wyższy wynik – 2,3 proc. w cenach bieżących, a w ujęciu realnym wzrost wyniósł 1,3 proc. To wywołało mieszane reakcje wśród ekonomistów, którzy podkreślają, że polska gospodarka wciąż boryka się z osłabieniem konsumpcji.