24-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego jest poszukiwany po zdarzeniu w gminie Stężyca. Po kłótni z partnerką miał zabrać ich roczną córkę, a następnie zostawić dziecko w samochodzie przypadkowego kierowcy i uciec w kierunku lasu. Dziewczynce nic się nie stało.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 28 maja, przed południem w jednej z miejscowości w gminie Stężyca w powiecie ryckim. Około godziny 10 policję zaalarmowała młoda kobieta, która przekazała, że po kłótni jej 24-letni partner zabrał roczną córkę w wózku i oddalił się w nieznanym kierunku.
Na miejsce skierowano policyjne patrole. Funkcjonariusze rozpoczęli sprawdzanie okolicznego terenu i ustalanie możliwego kierunku ucieczki mężczyzny.
Z ustaleń służb wynika, że 24-latek zatrzymał przypadkowy samochód i wsiadł do niego razem z dzieckiem. Gdy kierowca zorientował się, że sytuacja jest niepokojąca, odmówił dalszej jazdy. Wtedy mężczyzna zostawił roczną córkę w aucie i uciekł w kierunku lasu.
Kierowca natychmiast powiadomił policję. Na miejsce wezwano także karetkę pogotowia. Dziewczynka była cała i zdrowa, a następnie trafiła pod opiekę matki.
W działaniach poszukiwawczych uczestniczyli policjanci oraz strażacy, między innymi z JRG Ryki, OSP Stężyca i OSP Brzeźce. Teren sprawdzano również przy użyciu dronów.
W trakcie czynności funkcjonariusze ustalili, że 24-latek jest poszukiwany do odbycia kary dwóch lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności. Mężczyzna nadal pozostaje na wolności. Poszukiwania prowadzą także policjanci z Garwolina.
Policjanci zapowiadają dalsze czynności w sprawie. Jak przekazał asp. Łukasz Filipek z Komendy Powiatowej Policji w Rykach, postępowanie będzie prowadzone w kierunku narażenia dziecka na niebezpieczeństwo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze